7 rzeczy, które powinieneś wiedzieć o aniołach
(Benozzo Gozzoli, Public domain, via Wikimedia Commons)
Zapewne każdy katolik czytał o aniołach na kartach Pisma
Świętego i modli się do nich o ochronę. Natura tych stworzeń jest bardzo
ciekawym zagadnieniem teologicznym, a św. Tomasz z Akwinu – nie bez
powodu nazywany Doktorem Anielskim – poświęcił im aż kilkanaście pytań w
swojej Summie Teologicznej. Mimo że aniołowie są bardziej
doskonałymi stworzeniami od ludzi, to Bóg nie przyjął jednak natury
anielskiej, a ludzką, by to człowieka doprowadzić do chwały Nieba.
1. Aniołowie podzieleni są na 9 chórów
Kiedy mówimy o aniołach, na myśl przychodzą nam zapewne nasi aniołowie stróżowie, czyli najniższy stopień w hierarchii anielskiej. Tych stopni – czyli chórów anielskich – jest jednak aż dziewięć, a każdy z nich ma inną funkcję. Chóry anielskie zgrupowane są w hierarchiach po trzy chóry każda.
Pierwsza hierarchia ma tylko jedno, ale za to bardzo ważne zadanie: wielbić Boga. I tak aniołowie z najwyższego chóru to Serafini, których
nazwa oznacza „płonący”, ponieważ płoną oni najdoskonalszą miłością
Boga i przekazują ją innym stworzeniom. Drugi chór stanowią Cherubini,
czyli „pełni wiedzy”. Ci z kolei kontemplują piękno Boskiej prawdy i
Boskiego porządku i przekazują je niższym aniołom. Trzecią grupą w tej
hierarchii są Trony, które mają bezpośrednią wiedzę o Boskich dziełach i – jak sama nazwa wskazuje – asystują przy Tronie Bożym.
Aniołowie drugiej hierarchii pośredniczą między kontemplacją Boga a działaniem w świecie. I tak Panowania zarządzają innymi chórami, przekazując im Boże rozkazy, Moce nadają siłę do spełnienia tych rozkazów oraz są narzędziem Bożym w czynieniu cudów, a Władze (albo inaczej Potęgi) dyktują sposób, w jaki Boskie postanowienia mają być wykonane.
Najniższa wreszcie hierarchia znajduje się najbliżej ludzi i działa bezpośrednio w świecie. Zwierzchności opiekują się większymi grupami (wspólnotami, narodami itp.), prowadząc je ku dobru. Stopień niżej są Archaniołowie,
czyli „posłańcy wielkich spraw”, o których wspomina Biblia: Archanioł
Michał strącił szatana z nieba, Rafał uzdrowił Tobiasza i Sarę, a
Gabriel ukazał się Danielowi, Zachariaszowi i Maryi. Najniższy chór
anielski stanowią Aniołowie, opiekujący się jednostkami; do tej grupy należą właśnie aniołowie stróżowie.
2. Każdy człowiek ma swojego anioła stróża
Nie tylko ludzie ochrzczeni, ale nawet innowiercy czy
niewierzący, mają swojego anioła stróża. Jego rolą nie jest usuwanie
wszystkich przeszkód na drodze człowieka, ale prowadzenie go do
zbawienia. Działanie anielskie może odbywać się w sposób widzialny –
czyli poprzez ukazanie się człowiekowi, czego przykłady wylicza Biblia –
lub bardziej subtelny, jak choćby poprzez natchnienia czy niewidzialną
ochronę. Aniołowie potrafią bowiem przekazać człowiekowi inspirację do
czynienia dobra, poprzez którą dobry czyn jawi się mu łatwy do
wykonania. Innym przykładem opieki aniołów mogą być wysyłane człowiekowi
ostrzeżenia. W Ewangelii św. Mateusza czytamy, że anioł dwukrotnie
ukazał się św. Józefowi: najpierw ostrzegł go przed Herodem czyhającym
na życie Boskiego Dzieciątka, a następnie oznajmił mu śmierć złego króla
i możliwość bezpiecznego powrotu do Nazaretu.
Oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: „Wstań,
weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci
powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić”. (…) A gdy
Herod umarł, oto Józefowi w Egipcie ukazał się anioł Pański we śnie i
rzekł: „Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i idź do ziemi Izraela, bo już
umarli ci, którzy czyhali na życie Dziecięcia” (Mt 2,13.19-20).
Aniołowie mogą również fizycznie pokrzyżować człowiekowi plany,
aby go ustrzec od złego. Taką właśnie historię opisuje Księga Liczb, w
której to anioł stanął na drodze Baalowi, aby go zatrzymać. I rzekł
do niego anioł Pański: „(…) Ja jestem tym, który przyszedł, aby ci
bronić przejazdu, albowiem droga twoja jest przeciwna mojej woli” (Lb 22,32).
Każdy człowiek ma zatem w swoim aniele stróżu towarzysza, doradcę i ochronę, co wyjaśnił św. Tomasz z Akwinu:
Człowiek w tym życiu jest niejako na drodze, którą powinien
kroczyć ku niebu. Na tej drodze człowiekowi zagraża wiele
niebezpieczeństw, zarówno od wewnątrz, jak i z zewnątrz (…). Dlatego tak
jak wyznacza się strażników dla ludzi przechodzących niebezpieczną
drogą, tak każdemu człowiekowi, dopóki jest pielgrzymem na ziemi,
zostaje przydzielony anioł stróż. Kiedy jednak dochodzi do kresu życia,
nie ma już anioła stróża; lecz w królestwie będzie miał anioła, by z nim
królował, a w piekle demona, by go karał (ST I q. 113 a. 4 c.).
3. Mimo iż aniołowie nie mają ciała, to mogą ukazywać się w cielesnej postaci
Biblia opisuje sytuacje, w których aniołowie przyjęli ludzką
postać, aby ukazać się człowiekowi. Widzieli ich choćby Abraham, Jakub,
czy Tobiasz, a Księga Rodzaju tak opisuje spotkanie Lota z aniołami: Owi
dwaj aniołowie przybyli do Sodomy wieczorem, kiedy to Lot siedział w
bramie Sodomy. (…) Gdy on usilnie ich prosił, zgodzili się i weszli do
jego domu. On zaś przygotował wieczerzę, poleciwszy upiec chleba
przaśnego. I posilili się (Rdz 19,1-3). Podobnie Jakub walczył we
śnie z mężczyzną utożsamianym za anioła. Objawienia te nie były zatem
tylko wizjami, ale rzeczywistym przyjęciem przez aniołów ludzkiej
postaci, skoro mogli oni nawet jeść lub walczyć. Nie należy jednak tego
porównywać ze Wcieleniem Syna Bożego, w którym przyjął On
ludzką naturę i złączył ją ze swoją Boską Osobą. Aniołowie bowiem
ukształtowali tylko dla siebie materialne ciało poprzez zagęszczenie
powietrza i w takiej postaci ukazali się ludziom.
Dzięki Bożej mocy ciała postrzegalne przez zmysły zostają
ukształtowane przez aniołów w taki sposób, by odpowiednio przedstawiały
duchowe właściwości anioła. (…) Aniołowie przyjmują ciała z powietrza,
zagęszczając je Bożą mocą na tyle, na ile jest to konieczne do
uformowania przyjętego ciała – wyjaśnia Doktor Anielski (ST I q. 51 a. 2 ad. 2-3).
4. Aniołowie nie mogą być w kilku miejscach jednocześnie
Skoro aniołowie są samymi duchami nie mającymi ciała, to w jaki sposób mogą przebywać
w danym miejscu? Faktycznie, nie jest to przebywanie podobne do
ludzkiego. Aniołowie znajdują się bowiem w konkretnym miejscu poprzez
swoje działanie i są oni tam tak długo dopóki to ich działanie trwa, czyli dopóki chronią człowieka, namawiają go do dobrego itd.
Aniołowie nie mogą jednak działać w kilku miejscach jednocześnie,
bowiem taką umiejętność ma tylko sam Bóg. Mogą oni wreszcie
przemieszczać się z miejsca na miejsce, ale znowu w sposób inny od
ludzkiego. Ich ruch jest bowiem natychmiastowy, ponieważ ciało ich nie
ogranicza.
5. Aniołowie potrafią oddziaływać na materię
Choć aniołowie są duchami niematerialnymi, to potrafią jednak oddziaływać na świat materialny. Sami nie mogą stworzyć
niczego nowego, ale mogą powodować zmiany w tym, co już zostało
stworzone przez Boga. Mogą przesuwać przedmioty, kierować zjawiskami
atmosferycznymi (takimi jak choćby burze czy wiatry), oddziaływać na
ludzkie zmysły (np. wywołać wizję, dźwięk, zapach), a także inspirować
wyobraźnię i intelekt człowieka. Nie mogą oni jednak w żaden sposób
ingerować w naturę rzeczy, czyli spowodować śmierci człowieka ani
przemiany jednego przedmiotu w inny.
6. Aniołowie nie znają ludzkich myśli
Wydawałoby się, że skoro aniołowie potrafią namawiać nas do
konkretnych wyborów, to powinni znać nasze myśli. Tak jednak nie jest.
Zarówno dobre i złe anioły dokładnie nas obserwują, ale nie mają wglądu
do naszego wnętrza. Zwracają uwagę na to, co mówimy, a także na sygnały,
które daje nasze ciało. Myśli powodują bowiem konkretne emocje u
człowieka, a te z kolei – reakcje w jego ciele. I tak kiedy człowiek
planuje popełnienie grzechu, może się u niego zrodzić strach, który z
kolei spowoduje szybsze bicie serca. Obserwując te sygnały, aniołowie
starają się dowiedzieć, co siedzi w głowie człowieka, aby go uchronić od
złego (dobre anioły) lub jeszcze bardziej nakłonić do grzechu (diabły).
Stąd też szatan nie zawsze kusi człowieka po to, aby od razu
zwieść go do złego, lecz czasem chce najpierw zbadać jego reakcje,
dyspozycję i dowiedzieć się, co siedzi w jego wnętrzu. W ten sposób zły
duch przygotowuje swoisty plan działania, aby wyrządzić człowiekowi jak
największą krzywdę.
Tymczasem myśli i uczucia człowieka zna tylko sam Bóg. Aniołowie
nie znają też przyszłości – chyba że Bóg im ją objawi – ani nie są w
stanie objąć rozumem samego Boga.
7. Aniołowie nie są w stanie zmusić człowieka do konkretnej decyzji
Podobnie jak aniołowie – zarówno dobrzy jak i źli – nie znają ludzkich myśli, w ten sam również sposób nie mogą zmusić
człowieka do konkretnej decyzji. Szatan może sugerować popełnienie
grzechu, nakłaniać, pokazywać jego pozorne korzyści, a nawet kłamać –
ale wybór wciąż pozostaje kwestią ludzką. W taki sposób wąż w raju
pokazywał Ewie pozorną korzyść płynącą ze zjedzenia owocu, namawiał ją i
kłamał, ale to ona dokonała wyboru ze względu na swoją wolną
wolę. Szatan może nawet czynić dzieła wprawiające człowieka w zdumienie i
wyglądające na cudowne, tak jak wtedy gdy czarownicy faraona mocą
demonów wywołali prawdziwe węże i żaby (Wj 7,11-12. 8,3). Akwinata
podkreśla jednak, że zjawiska te nie miały w rzeczywistości nic
wspólnego z cudami (ST I q. 114 a. 4 c).
Jedną z najpopularniejszych technik manipulacyjnych używanych
przez szatana jest przywoływanie obrazów z przeszłości. Może on
przypomnieć człowiekowi grzech, który ten kiedyś popełnił, albo po
prostu pokazać mu pewien obraz, który będzie go kusił do złego.
Pośrednio powoduje to poruszenie woli człowieka, który ma wtedy przed
oczami pozorną korzyść wynikającą z popełnienia grzechu. Człowiek
zaczyna o tym grzechu myśleć, zastanawiać się, a nawet racjonalizować
swój ewentualny wybór. Oczywiście nie zwraca on wtedy uwagi na
konsekwencje, jakie ten grzech będzie powodował.
Szatan może zatem osłabić u człowieka zdolność realistycznej
oceny sytuacji, a zatem zapewne umniejszyć jego winę, ale nie pozbawia
go winy całkowicie, ponieważ nie odbiera mu wolnej woli. Człowiek jest bowiem zwolniony z odpowiedzialności za dany grzech tylko wtedy, kiedy – przynajmniej na jakiś czas – całkowicie straci
używanie rozumu. Do tego szatan nie chce jednak dopuścić, bowiem zależy
mu na tym, aby człowiek dokonał świadomego wyboru zła, a w konsekwencji
splamił swoją duszę.
Aniołowie, mogąc wzbudzać (…) namiętności, mogą poruszać
wolę, jednak nie w sposób konieczny, gdyż wola zawsze pozostaje wolna,
by na namiętność przystać lub się jej sprzeciwić – wyjaśnia św. Tomasz z Akwinu (ST I q. 111 a. 2 c.).
W podobny sposób chronią nas od złego dobrzy aniołowie. Oni też
mogą namawiać nas do unikania zła i czynienia dobra, mogą pokazywać
korzyści płynące z życia zgodnego z Bożymi przykazaniami; mogą wreszcie
inspirować nas i oddziaływać na nasze emocje – ale to my podejmujemy
decyzje. Człowiek nie jest bowiem robotem, ale istotą wolną, a zatem
może sobie zasłużyć na niebo lub skazać się na wieczne potępienie
właśnie poprzez wolne wybory dokonywane każdego dnia.
Adrian Fyda
Robiąc
dzisiejszy wpis na święto Aniołów Stróży autor uświadomił sobie, że
niestety nabożeństwa do swojego własnego Anioła Stróża nie ma.
Wydaje się, że pod tym względem należy do większości katolików, bo chyba mało kto o swoim aniele na co dzień pamięta.
Wydaje się, że z następujących przyczyn:
1. Posoborowie nauczyło nas, że realnie istniejących aniołów nie ma, więc trudno liczyć się z czymś, co nie istnieje.
2. Osoby nawet w istnienie aniołów wierzące, uważają, że są zbyt mało ważne, by aniołowie się nimi opiekowali.
[...] Czytaj dalej pod:
Czy masz nabożeństwo do swojego Anioła Stróża?
Październik. Miesiąc wyjątkowych świętych!
5 października. Św. Faustyna Kowalska
5 października przypada 87. rocznica śmierci Apostołki Bożego Miłosierdzia.
Ten dzień tak wspominała śp. s. Eufemia Traczyńska: „W czasie kolacji był dzwonek. Wiadomo było, że Siostra Faustyna umiera. Wszystko zostawiłyśmy i, ile nas było, poszłyśmy do niej. W infirmerii był już Ksiądz Kapelan i parę sióstr. Wspólnie się pomodliliśmy. Modliliśmy się bardzo długo: odmawialiśmy modlitwy za konających, litanie i inne modlitwy. Modliliśmy się tak długo, że nawet nabożeństwo wieczorne trochę później zostało odprawione. W pewnym momencie Siostra Faustyna dała jakiś znak, że Matka Przełożona nachyliła się do niej, a ona powiedziała, że jeszcze teraz nie umrze, a jak będzie umierać, to da znać. Siostry rozeszły się. (…) Kiedy wracałam do celi, wstąpiłam do kaplicy i pomodliłam się do dusz czyśćcowych, żeby mnie obudziły jak będzie umierać Siostra Faustyna, bo bardzo chciałam być przy jej śmierci. Bałam się wprost prosić o to Matkę Przełożoną, bo nam, młodym profeskom, nie wolno było tam chodzić, by się nie zarazić gruźlicą. Siostrze Amelii pozwolono, bo już była chora na gruźlicę. Spać poszłam o zwykłej porze i zaraz zasnęłam. Naraz, ktoś mnie budzi: – „Jak Siostra chce być przy śmierci Siostry Faustyny, to niech Siostra wstaje”. Ja od razu zrozumiałam, że to pomyłka. Siostra, która przyszła obudzić s. Amelię, pomyliła cele i przyszła do mnie. Zaraz obudziłam s. Amelię, ubrałam chałat i czepek, i szybko pobiegłam do infirmerii. Po mnie przyszła s. Amelia. To było jakoś koło jedenastej w nocy. Gdy przyszłyśmy tam, Siostra Faustyna jakby lekko otworzyła oczy i trochę się uśmiechnęła, a potem skłoniła głowę i już… Siostra Amelia mówi, że już chyba nie żyje, umarła. Spojrzałam na s. Amelię, ale nic nie mówiłam, modliłyśmy się dalej. Gromnica cały czas się paliła”.
To był dzień, na który Siostra Faustyna z utęsknieniem czekała, bo pragnęła pełnego zjednoczenia z Jezusem i zamieszkania na wieki w domu Ojca, w ojczyźnie niebieskiej – jak mawiała. Obiecała: „Nie zapomnę o tobie, biedna ziemio, choć czuję, że cała natychmiast zatonę w Bogu, jako w oceanie szczęścia; lecz nie będzie mi to przeszkodą wrócić na ziemię i dodawać odwagi duszom, i zachęcać je do ufności w miłosierdzie Boże. Owszem, to zatopienie w Bogu da mi możność nieograniczoną działania” (Dz. 1582). Słowa wiernie dotrzymuje, wypraszając wiele łask i doczesnych dobrodziejstw wszystkim, którzy z ufnością zwracają się do niej o pomoc. Wszak Jezus powiedział do niej: „Czyń, co chcesz, rozdawaj łaski, jak chcesz, komu chcesz i kiedy chcesz” (Dz. 31).