piątek, 3 października 2025

Październik. Miesiąc wyjątkowych świętych!

 

Październik. Miesiąc wyjątkowych świętych!

5 października. Św. Faustyna Kowalska

5 października przypada 87. rocznica śmierci Apostołki Bożego Miłosierdzia.

Ten dzień tak wspominała śp. s. Eufemia Traczyńska: „W czasie kolacji był dzwonek. Wiadomo było, że Siostra Faustyna umiera. Wszystko zostawiłyśmy i, ile nas było, poszłyśmy do niej. W infirmerii był już Ksiądz Kapelan i parę sióstr. Wspólnie się pomodliliśmy. Modliliśmy się bardzo długo: odmawialiśmy modlitwy za konających, litanie i inne modlitwy. Modliliśmy się tak długo, że nawet nabożeństwo wieczorne trochę później zostało odprawione. W pewnym momencie Siostra Faustyna dała jakiś znak, że Matka Przełożona nachyliła się do niej, a ona powiedziała, że jeszcze teraz nie umrze, a jak będzie umierać, to da znać. Siostry rozeszły się. (…) Kiedy wracałam do celi, wstąpiłam do kaplicy i pomodliłam się do dusz czyśćcowych, żeby mnie obudziły jak będzie umierać Siostra Faustyna, bo bardzo chciałam być przy jej śmierci. Bałam się wprost prosić o to Matkę Przełożoną, bo nam, młodym profeskom, nie wolno było tam chodzić, by się nie zarazić gruźlicą. Siostrze Amelii pozwolono, bo już była chora na gruźlicę. Spać poszłam o zwykłej porze i zaraz zasnęłam. Naraz, ktoś mnie budzi: – „Jak Siostra chce być przy śmierci Siostry Faustyny, to niech Siostra wstaje”. Ja od razu zrozumiałam, że to pomyłka. Siostra, która przyszła obudzić s. Amelię, pomyliła cele i przyszła do mnie. Zaraz obudziłam s. Amelię, ubrałam chałat i czepek, i szybko pobiegłam do infirmerii. Po mnie przyszła s. Amelia. To było jakoś koło jedenastej w nocy. Gdy przyszłyśmy tam, Siostra Faustyna jakby lekko otworzyła oczy i trochę się uśmiechnęła, a potem skłoniła głowę i już… Siostra Amelia mówi, że już chyba nie żyje, umarła. Spojrzałam na s. Amelię, ale nic nie mówiłam, modliłyśmy się dalej. Gromnica cały czas się paliła”.

To był dzień, na który Siostra Faustyna z utęsknieniem czekała, bo pragnęła pełnego zjednoczenia z Jezusem i zamieszkania na wieki w domu Ojca, w ojczyźnie niebieskiej – jak mawiała. Obiecała: „Nie zapomnę o tobie, biedna ziemio, choć czuję, że cała natychmiast zatonę w Bogu, jako w oceanie szczęścia; lecz nie będzie mi to przeszkodą wrócić na ziemię i dodawać odwagi duszom, i zachęcać je do ufności w miłosierdzie Boże. Owszem, to zatopienie w Bogu da mi możność nieograniczoną działania” (Dz. 1582). Słowa wiernie dotrzymuje, wypraszając wiele łask i doczesnych dobrodziejstw wszystkim, którzy z ufnością zwracają się do niej o pomoc. Wszak Jezus powiedział do niej: „Czyń, co chcesz, rozdawaj łaski, jak chcesz, komu chcesz i kiedy chcesz” (Dz. 31).

Anioły są indywidualnościami, ale Pan zleca opiekę – nad każdym człowiekiem.

 

I. w cz. 1 „Świadków Bożego Miłosierdzia” Anny (Wydawnictwo WAM, Kraków 1997; http://www.objawienia.pl/anna/anna/sbm-2a.html) o Aniołach Stróżach możemy dowiedzieć się z Rozmowy z o. Ludwikiem (18-29.IX.1988r.), który odpowiada na pytanie Anny: – Chciałabym dowiedzieć się dokładniej o roli Aniołów Stróżów w naszym życiu i o możliwościach i zakresie ich działania, a także o porozumieniu się z nimi; czy jest możliwe? W 1979 roku pytałam Ojca o Aniołów Stróżów i Ojciec powiedział, że one „kochają nas w Panu” i w Panu możliwa jest przyjaźń z nimi. Co to znaczy? Chciałabym, żeby ludzie bardziej na Nie zważali i do Nich się zwracali, i ja także. Jak to zrobić? …

Z fragmentów tej Rozmowy (s. 145-149):

– Jak się zwracać do swojego Anioła Stróża? Czy oni mają imiona? Czy zawsze i każdy człowiek ma swojego anioła i czy zawsze jednego? Czy mogą się oni zmieniać, czy też zawsze opiekunem jest od urodzenia do śmierci ten sam anioł?

– Anioły są indywidualnościami, ale Pan zleca opiekę – nad każdym człowiekiem, nie tylko chrześcijaninem – temu z nich, który będzie najlepszym opiekunem dla osobowości tego właśnie człowieka, którego mu powierza. Taka opieka i zaufanie Boga jest dla każdego z posłańców i domowników Pana zaszczytem i wielką radością. Staje się on obrońcą człowieka wobec świata mocy zła i nienawiści, nie jest natomiast wychowawcą i nic ze swej osobowości człowiekowi nie przekazuje. Staje się przewodnikiem takim, jakim jest widzący w świecie materii dla niewidomego, tyle że przede wszystkim dla „obszarów” świata duchowego. Aby to pojąć, trzeba zrozumieć prawdziwą wolność człowieka – w jego wyborach, a jednocześnie darowaną mu pomoc i podtrzymanie we wszystkich wyborach właściwych. (…). Aniołowie mają imiona, ale dla ludzi są po prostu opiekunami. Dla niemowlęcia są jak niańka, później jak starszy, bardzo mądry brat i przyjaciel na drodze ku Bogu. Znają nas i podtrzymują w każdym dobrym pragnieniu, zamiarze, czynie. Widzą się i przyjaźnią ze sobą – przecież kochają tego samego Pana. Jeśli chcesz, porównaj je do wojska niebieskiego: wiernego i niezwyciężonego, w którym każdy żołnierz służy inaczej – wedle swojej umiejętności – lecz wszyscy z pełni swej woli i miłości: świadomie, mądrze i jak najdoskonalej.

…. Aniołowie Stróżowie nie wkraczają w wolną wolę człowieka i nie łamią jej, tak samo jak nie może tego uczynić żaden zły duch, ale przeciwstawiają im swoje oddziaływanie wspomagając głos sumienia, głos Boży w nas, głos nieomylny, jasno wskazujący nam drogę postępowania etycznego. Ostrzegają nas i zwracają naszą uwagę na zaniedbania, niebezpieczeństwa i zagrożenia, budzą naszą czujność, a także bronią naszego życia. Osłaniają nas przed tym, co mogłoby z dopustu Bożego nas spotkać. W tych wypadkach Aniołowie Stróżowie mają prawo interwencji u Opatrzności Bożej i mogą niejedno wstawiennictwem swym od nas oddalić i oddalają. Staje się to tylko wtedy, gdy dobra wola człowieka słucha wewnętrznych podszeptów i ostrzeżeń swego Anioła Stróża, choćby podświadomie. Ta wielka ilość ,,przypadków’’, które występują w życiu każdego człowieka i powodują, że nie ginie on jeszcze jako dziecko, to zasługa opieki naszych Aniołów Stróżów.

Ale co najważniejsze, nasi Aniołowie Stróżowie są naszymi obrońcami wobec świata zła i nienawiści. Widzą nieprzyjaciół naszego zbawienia, więc nie walczą z nimi tak ,,ślepo’’ jak my. Znają ich i odczytują ich wrogie zamiary wobec nas, przeciwstawiają się ich zakusom i podstępom, bronią nas zakładając obóz warowny wokół bojących się Pana i niosąc im ocalenie” ( Ps 34,8; por. Ps 61,4). cdn

czwartek, 2 października 2025

 

Aniele Stróżu Polski, módl się za nami!

 Aniele Stróżu Polski, módl się za nami!

Broń naszej Ojczyzny przed atakami złych duchów. Wypraszaj nam łaski do wierności Chrystusowi i Maryi. Wspomagaj nas, byśmy byli światłem dla innych narodów świata. Amen

LITANIA DO ANIOŁA STRÓŻA POLSKI

(do prywatnego odmawiania)

Kyrie eleison, Chryste eleison, Kyrie eleison.

Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.

Ojcze z Nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.

Synu Odkupicielu świata, Boże,

Duchu Święty, Boże,

Święta Trójco, Jedyny Boże,

Święta Maryjo, Królowo Aniołów, – módl się za nami.

Święty Michale Archaniele, Wodzu Zastępów Pańskich,

Aniele Stróżu Polski, święty Opiekunie naszej Ojczyzny,

Aniele Stróżu Polski, wypraszający łaskę chrztu św. naszej Ojczyźnie,

Aniele Stróżu Polski, Wojciecha, Stanisława oraz wszystkich Świętych Polskich Duchowy Przewodniku, Aniele Stróżu Polski, Piastów i Jagiellonów Orędowniku,

Aniele Stróżu Polski, przed obliczem Jasnogórskiej Pani i w dziesiątkach innych sanktuariów cześć Jej oddający,

Aniele Stróżu Polski, polskie oddziały ku obronie chrześcijaństwa prowadzący,

Aniele Stróżu Polski, świadku dni chwały i upadku narodu polskiego,

Aniele Stróżu Polski, Patronie ziemi zroszonej krwią męczenników za wolność i wiarę świętą,

Aniele Stróżu Polski, mroki rozbiorowej nocy nadzieją zmartwychwstania rozjaśniający,

Aniele Stróżu Polski, bezbożnych wrogów Polski nad Wisłą zatrzymujący,

Aniele Stróżu Polski, dusze pomordowanych Polaków Bogu Najwyższemu powierzający,

Aniele Stróżu Polski, nad ruiną duchową i materialną naszej Ojczyzny płaczący,

Aniele Stróżu Polski, wielością naszych grzechów zasmucony,

Aniele Stróżu Polski, ofiarę polskich męczenników i wyznawców na przebłaganie Bożej Sprawiedliwości składający,

Aniele Stróżu Polski, płomień Miłosierdzia Bożego na ziemi polskiej wzniecający,

Aniele Stróżu Polski, dający natchnienie do milenijnych ślubów wierności Bogu i Maryi,

Aniele Stróżu Polski, polskiego sługę Chrystusa na Piotrową katedrę prowadzący,

Aniele Stróżu Polski, Powierniku naszej wierności Bogu i Ojczyźnie,

Aniele Stróżu Polski, przekazujący nam natchnienia Ducha Świętego,

Aniele Stróżu Polski, oświecający naszych Aniołów Stróżów,

Aniele Stróżu Polski, nasz przemożny Orędowniku przed tronem Boga i Niepokalanej,

— Abyśmy zawsze szli za Twymi natchnieniami — wstaw się za nami u Boga!

— Abyśmy przebaczali sobie nawzajem urazy i wyrządzone krzywdy,

— Abyśmy jako Naród stanowili jedną kochającą się rodzinę,

— Abyśmy byli otwarci na współdziałanie ze wszystkimi narodami świata,

— Abyśmy mężnie realizowali odwieczny plan Boga względem naszej Ojczyzny,

— Aby sprawy materialne i gospodarcze nie przysłoniły nam zbawienia,

— Aby rządzący naszym narodem opierali wszystkie ustawy na przykazaniach Bożych,

— Abyśmy nie dawali nikomu żadnego zgorszenia,

— Aby nie było w naszej Ojczyźnie oszustw, rozbojów i kradzieży mienia ojczyźnianego,

— Aby nie było bezdomnych i opuszczonych dzieci,

— Aby starzy i chorzy znajdowali właściwą opiekę i troskę,

— Abyśmy nie marnowali Bożej łaski i darów Ducha Świętego,

— Aby artyści podnosili dusze Polaków do Boga, Odwiecznego Piękna i Dobra,

— Aby środki masowego przekazu niosły prawdę a zwalczały kłamstwo i ciemności grzechu,

— Aby Polacy wszystkich czasów i pokoleń osiągnęli wieczne zbawienie,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

— Módl się za nami Aniele Stróżu Polski, nasz święty Opiekunie.

— Abyśmy się stali godnymi Obietnic Chrystusowych.

Módlmy się: – Boże, który dałeś narodowi naszemu Twego Anioła za Stróża i Przewodnika spraw, abyśmy podążając za jego natchnieniami i wypełniając Twój odwieczny zamiar oraz współpracując ze wszystkimi narodami, doszli do Niebieskiej Ojczyzny. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.


Za zgodą kurii Diecezjalnej Warszawsko-Praskiej z dnia 19.IX.1994 r. 2149/K/9

MODLITWA DO ANIOŁA STRÓŻA

 

MODLITWA DO ANIOŁA  STRÓŻA

Święty Aniele Stróżu mój, który z Bożego nakazu czuwasz nade mną, abym nie poniósł szkody na duszy i ciele, bądź moim doradcą, abym nie zboczył z dobrej drogi życia, pomóż mi powstać, gdy upadnę, dodawaj odwagi. Proszę także, byś w porę podsuwał mi dobre myśli i pragnienia, których spełnienie będzie się podobało Bogu i przyniesie pożytek ludziom. Gdybym jednak okazywał lekceważenie względem Ciebie i Twoich starań o moje dobro, wstrząśnij mną, stań mi na drodze, bądź przeszkodą dla mnie. Proszę także, aby Twoja obecność była otuchą dla mnie, gdy przyjdzie godzina osamotnienia i śmierci. Czuwaj nade mną, aż doprowadzisz mnie przed oblicze Ojca Niebieskiego. Amen.

Czytanie z Księgi Wyjścia
Tak mówi Pan: «Oto Ja posyłam anioła przed tobą, aby cię strzegł w czasie twojej drogi i doprowadził cię do miejsca, które ci wyznaczyłem. Szanuj go i bądź uważny na jego słowa. Nie sprzeciwiaj się mu w niczym, gdyż nie przebaczy waszych przewinień, bo imię moje jest w nim. Jeśli będziesz wiernie słuchał jego głosu i wykonywał to wszystko, co ci polecam, będę nieprzyjacielem twoich nieprzyjaciół i będę odnosił się wrogo do odnoszących się tak do ciebie. Mój anioł poprzedzi cię i zaprowadzi do Amoryty, Chetyty, Peryzzyty, Kananejczyka, Chiwwity, Jebuzyty, i Ja ich wygładzę».

7 rzeczy, które powinieneś wiedzieć o aniołach

 

7 rzeczy, które powinieneś wiedzieć o aniołach

(Benozzo Gozzoli, Public domain, via Wikimedia Commons)

Zapewne każdy katolik czytał o aniołach na kartach Pisma Świętego i modli się do nich o ochronę. Natura tych stworzeń jest bardzo ciekawym zagadnieniem teologicznym, a św. Tomasz z Akwinu – nie bez powodu nazywany Doktorem Anielskim – poświęcił im aż kilkanaście pytań w swojej Summie Teologicznej. Mimo że aniołowie są bardziej doskonałymi stworzeniami od ludzi, to Bóg nie przyjął jednak natury anielskiej, a ludzką, by to człowieka doprowadzić do chwały Nieba.

1. Aniołowie podzieleni są na 9 chórów

Kiedy mówimy o aniołach, na myśl przychodzą nam zapewne nasi aniołowie stróżowie, czyli najniższy stopień w hierarchii anielskiej. Tych stopni – czyli chórów anielskich – jest jednak aż dziewięć, a każdy z nich ma inną funkcję. Chóry anielskie zgrupowane są w hierarchiach po trzy chóry każda.


Pierwsza hierarchia ma tylko jedno, ale za to bardzo ważne zadanie: wielbić Boga. I tak aniołowie z najwyższego chóru to Serafini, których nazwa oznacza „płonący”, ponieważ płoną oni najdoskonalszą miłością Boga i przekazują ją innym stworzeniom. Drugi chór stanowią Cherubini, czyli „pełni wiedzy”. Ci z kolei kontemplują piękno Boskiej prawdy i Boskiego porządku i przekazują je niższym aniołom. Trzecią grupą w tej hierarchii są Trony, które mają bezpośrednią wiedzę o Boskich dziełach i – jak sama nazwa wskazuje – asystują przy Tronie Bożym.

Aniołowie drugiej hierarchii pośredniczą między kontemplacją Boga a działaniem w świecie. I tak Panowania zarządzają innymi chórami, przekazując im Boże rozkazy, Moce nadają siłę do spełnienia tych rozkazów oraz są narzędziem Bożym w czynieniu cudów, a Władze (albo inaczej Potęgi) dyktują sposób, w jaki Boskie postanowienia mają być wykonane.

Najniższa wreszcie hierarchia znajduje się najbliżej ludzi i działa bezpośrednio w świecie. Zwierzchności opiekują się większymi grupami (wspólnotami, narodami itp.), prowadząc je ku dobru. Stopień niżej są Archaniołowie, czyli „posłańcy wielkich spraw”, o których wspomina Biblia: Archanioł Michał strącił szatana z nieba, Rafał uzdrowił Tobiasza i Sarę, a Gabriel ukazał się Danielowi, Zachariaszowi i Maryi. Najniższy chór anielski stanowią Aniołowie, opiekujący się jednostkami; do tej grupy należą właśnie aniołowie stróżowie.

2. Każdy człowiek ma swojego anioła stróża

Nie tylko ludzie ochrzczeni, ale nawet innowiercy czy niewierzący, mają swojego anioła stróża. Jego rolą nie jest usuwanie wszystkich przeszkód na drodze człowieka, ale prowadzenie go do zbawienia. Działanie anielskie może odbywać się w sposób widzialny – czyli poprzez ukazanie się człowiekowi, czego przykłady wylicza Biblia – lub bardziej subtelny, jak choćby poprzez natchnienia czy niewidzialną ochronę. Aniołowie potrafią bowiem przekazać człowiekowi inspirację do czynienia dobra, poprzez którą dobry czyn jawi się mu łatwy do wykonania. Innym przykładem opieki aniołów mogą być wysyłane człowiekowi ostrzeżenia. W Ewangelii św. Mateusza czytamy, że anioł dwukrotnie ukazał się św. Józefowi: najpierw ostrzegł go przed Herodem czyhającym na życie Boskiego Dzieciątka, a następnie oznajmił mu śmierć złego króla i możliwość bezpiecznego powrotu do Nazaretu.

Oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: „Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić”. (…) A gdy Herod umarł, oto Józefowi w Egipcie ukazał się anioł Pański we śnie i rzekł: „Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i idź do ziemi Izraela, bo już umarli ci, którzy czyhali na życie Dziecięcia” (Mt 2,13.19-20).

Aniołowie mogą również fizycznie pokrzyżować człowiekowi plany, aby go ustrzec od złego. Taką właśnie historię opisuje Księga Liczb, w której to anioł stanął na drodze Baalowi, aby go zatrzymać. I rzekł do niego anioł Pański: „(…) Ja jestem tym, który przyszedł, aby ci bronić przejazdu, albowiem droga twoja jest przeciwna mojej woli” (Lb 22,32).

Każdy człowiek ma zatem w swoim aniele stróżu towarzysza, doradcę i ochronę, co wyjaśnił św. Tomasz z Akwinu:

Człowiek w tym życiu jest niejako na drodze, którą powinien kroczyć ku niebu. Na tej drodze człowiekowi zagraża wiele niebezpieczeństw, zarówno od wewnątrz, jak i z zewnątrz (…). Dlatego tak jak wyznacza się strażników dla ludzi przechodzących niebezpieczną drogą, tak każdemu człowiekowi, dopóki jest pielgrzymem na ziemi, zostaje przydzielony anioł stróż. Kiedy jednak dochodzi do kresu życia, nie ma już anioła stróża; lecz w królestwie będzie miał anioła, by z nim królował, a w piekle demona, by go karał (ST I q. 113 a. 4 c.).

3. Mimo iż aniołowie nie mają ciała, to mogą ukazywać się w cielesnej postaci

Biblia opisuje sytuacje, w których aniołowie przyjęli ludzką postać, aby ukazać się człowiekowi. Widzieli ich choćby Abraham, Jakub, czy Tobiasz, a Księga Rodzaju tak opisuje spotkanie Lota z aniołami: Owi dwaj aniołowie przybyli do Sodomy wieczorem, kiedy to Lot siedział w bramie Sodomy. (…) Gdy on usilnie ich prosił, zgodzili się i weszli do jego domu. On zaś przygotował wieczerzę, poleciwszy upiec chleba przaśnego. I posilili się (Rdz 19,1-3). Podobnie Jakub walczył we śnie z mężczyzną utożsamianym za anioła. Objawienia te nie były zatem tylko wizjami, ale rzeczywistym przyjęciem przez aniołów ludzkiej postaci, skoro mogli oni nawet jeść lub walczyć. Nie należy jednak tego porównywać ze Wcieleniem Syna Bożego, w którym przyjął On ludzką naturę i złączył ją ze swoją Boską Osobą. Aniołowie bowiem ukształtowali tylko dla siebie materialne ciało poprzez zagęszczenie powietrza i w takiej postaci ukazali się ludziom.

Dzięki Bożej mocy ciała postrzegalne przez zmysły zostają ukształtowane przez aniołów w taki sposób, by odpowiednio przedstawiały duchowe właściwości anioła. (…) Aniołowie przyjmują ciała z powietrza, zagęszczając je Bożą mocą na tyle, na ile jest to konieczne do uformowania przyjętego ciała – wyjaśnia Doktor Anielski (ST I q. 51 a. 2 ad. 2-3).

4. Aniołowie nie mogą być w kilku miejscach jednocześnie

Skoro aniołowie są samymi duchami nie mającymi ciała, to w jaki sposób mogą przebywać w danym miejscu? Faktycznie, nie jest to przebywanie podobne do ludzkiego. Aniołowie znajdują się bowiem w konkretnym miejscu poprzez swoje działanie i są oni tam tak długo dopóki to ich działanie trwa, czyli dopóki chronią człowieka, namawiają go do dobrego itd.

Aniołowie nie mogą jednak działać w kilku miejscach jednocześnie, bowiem taką umiejętność ma tylko sam Bóg. Mogą oni wreszcie przemieszczać się z miejsca na miejsce, ale znowu w sposób inny od ludzkiego. Ich ruch jest bowiem natychmiastowy, ponieważ ciało ich nie ogranicza.

5. Aniołowie potrafią oddziaływać na materię

Choć aniołowie są duchami niematerialnymi, to potrafią jednak oddziaływać na świat materialny. Sami nie mogą stworzyć niczego nowego, ale mogą powodować zmiany w tym, co już zostało stworzone przez Boga. Mogą przesuwać przedmioty, kierować zjawiskami atmosferycznymi (takimi jak choćby burze czy wiatry), oddziaływać na ludzkie zmysły (np. wywołać wizję, dźwięk, zapach), a także inspirować wyobraźnię i intelekt człowieka. Nie mogą oni jednak w żaden sposób ingerować w naturę rzeczy, czyli spowodować śmierci człowieka ani przemiany jednego przedmiotu w inny.

6. Aniołowie nie znają ludzkich myśli

Wydawałoby się, że skoro aniołowie potrafią namawiać nas do konkretnych wyborów, to powinni znać nasze myśli. Tak jednak nie jest. Zarówno dobre i złe anioły dokładnie nas obserwują, ale nie mają wglądu do naszego wnętrza. Zwracają uwagę na to, co mówimy, a także na sygnały, które daje nasze ciało. Myśli powodują bowiem konkretne emocje u człowieka, a te z kolei – reakcje w jego ciele. I tak kiedy człowiek planuje popełnienie grzechu, może się u niego zrodzić strach, który z kolei spowoduje szybsze bicie serca. Obserwując te sygnały, aniołowie starają się dowiedzieć, co siedzi w głowie człowieka, aby go uchronić od złego (dobre anioły) lub jeszcze bardziej nakłonić do grzechu (diabły).

Stąd też szatan nie zawsze kusi człowieka po to, aby od razu zwieść go do złego, lecz czasem chce najpierw zbadać jego reakcje, dyspozycję i dowiedzieć się, co siedzi w jego wnętrzu. W ten sposób zły duch przygotowuje swoisty plan działania, aby wyrządzić człowiekowi jak największą krzywdę.

Tymczasem myśli i uczucia człowieka zna tylko sam Bóg. Aniołowie nie znają też przyszłości – chyba że Bóg im ją objawi – ani nie są w stanie objąć rozumem samego Boga.

7. Aniołowie nie są w stanie zmusić człowieka do konkretnej decyzji

Podobnie jak aniołowie – zarówno dobrzy jak i źli – nie znają ludzkich myśli, w ten sam również sposób nie mogą zmusić człowieka do konkretnej decyzji. Szatan może sugerować popełnienie grzechu, nakłaniać, pokazywać jego pozorne korzyści, a nawet kłamać – ale wybór wciąż pozostaje kwestią ludzką. W taki sposób wąż w raju pokazywał Ewie pozorną korzyść płynącą ze zjedzenia owocu, namawiał ją i kłamał, ale to ona dokonała wyboru ze względu na swoją wolną wolę. Szatan może nawet czynić dzieła wprawiające człowieka w zdumienie i wyglądające na cudowne, tak jak wtedy gdy czarownicy faraona mocą demonów wywołali prawdziwe węże i żaby (Wj 7,11-12. 8,3). Akwinata podkreśla jednak, że zjawiska te nie miały w rzeczywistości nic wspólnego z cudami (ST I q. 114 a. 4 c).

Jedną z najpopularniejszych technik manipulacyjnych używanych przez szatana jest przywoływanie obrazów z przeszłości. Może on przypomnieć człowiekowi grzech, który ten kiedyś popełnił, albo po prostu pokazać mu pewien obraz, który będzie go kusił do złego. Pośrednio powoduje to poruszenie woli człowieka, który ma wtedy przed oczami pozorną korzyść wynikającą z popełnienia grzechu. Człowiek zaczyna o tym grzechu myśleć, zastanawiać się, a nawet racjonalizować swój ewentualny wybór. Oczywiście nie zwraca on wtedy uwagi na konsekwencje, jakie ten grzech będzie powodował.

Szatan może zatem osłabić u człowieka zdolność realistycznej oceny sytuacji, a zatem zapewne umniejszyć jego winę, ale nie pozbawia go winy całkowicie, ponieważ nie odbiera mu wolnej woli. Człowiek jest bowiem zwolniony z odpowiedzialności za dany grzech tylko wtedy, kiedy – przynajmniej na jakiś czas – całkowicie straci używanie rozumu. Do tego szatan nie chce jednak dopuścić, bowiem zależy mu na tym, aby człowiek dokonał świadomego wyboru zła, a w konsekwencji splamił swoją duszę.

Aniołowie, mogąc wzbudzać (…) namiętności, mogą poruszać wolę, jednak nie w sposób konieczny, gdyż wola zawsze pozostaje wolna, by na namiętność przystać lub się jej sprzeciwić – wyjaśnia św. Tomasz z Akwinu (ST I q. 111 a. 2 c.).

W podobny sposób chronią nas od złego dobrzy aniołowie. Oni też mogą namawiać nas do unikania zła i czynienia dobra, mogą pokazywać korzyści płynące z życia zgodnego z Bożymi przykazaniami; mogą wreszcie inspirować nas i oddziaływać na nasze emocje – ale to my podejmujemy decyzje. Człowiek nie jest bowiem robotem, ale istotą wolną, a zatem może sobie zasłużyć na niebo lub skazać się na wieczne potępienie właśnie poprzez wolne wybory dokonywane każdego dnia.

Adrian Fyda

Czy masz nabożeństwo do swojego Anioła Stróża?

Robiąc dzisiejszy wpis na święto Aniołów Stróży autor uświadomił sobie, że niestety nabożeństwa do swojego własnego Anioła Stróża nie ma.
Wydaje się, że pod tym względem należy do większości katolików, bo chyba mało kto o swoim aniele na co dzień pamięta.
Wydaje się, że z następujących przyczyn:
1. Posoborowie nauczyło nas, że realnie istniejących aniołów nie ma, więc trudno liczyć się z czymś, co nie istnieje.
2. Osoby nawet w istnienie aniołów wierzące, uważają, że są zbyt mało ważne, by aniołowie się nimi opiekowali.
[...] Czytaj dalej pod: Czy masz nabożeństwo do swojego Anioła Stróża?

 

Październik miesiącem Różańca Świętego!

 

Październik. Miesiąc wyjątkowych świętych!

1 października. – Św. Teresa od Dzieciątka Jezus

https://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/10-01a.php3

 

Październik miesiącem Różańca Świętego!

„Październik zalicza się do cichych okresów roku kościelnego. W ciągu ostatnich stuleci jako miesiąc różańca, miesiąc cierpliwej modlitwy, zyskał jednak szczególne oblicze.
Modlitwa straciła dziś jakby w Kościele swe oczywiste znaczenie. Musimy więc na nowo odnaleźć drogę do Boga słuchającego i przemawiającego, a raczej musimy przyjąć dar tej drogi. Zacznijmy spokojnie w tej refleksji od modlitwy różańcowej. Dlaczego właściwie pozdrawiamy Maryję? Czy nie sprowadza to nas może na jakąś boczną drogę, kiedy to przecież Chrystus stanowi centrum? Można na to odpowiedzieć najpierw w sposób najzupełniej pozytywistyczny:
Pozdrawiamy Ją, bo odpowiada to proroctwu, a zatem i wezwaniu Pisma świętego: «Odtąd błogosławioną zwać mnie będą wszystkie narody» (Łk 1, 48)” (Kard. J. Ratzinger, Die Hoffnung des Senfkorns, cyt. za: Służyć Prawdzie, 1 X).

Módl się razem z nami – (Róża Różańcowa – kliknij)

Około 1981 roku ks. bp Zbigniew Kraszewski po powrocie z Rzymu opowiedział na Jasnej Górze członkom Kapłańskiego Ruchu Maryjnego:

Na prywatnej audiencji dla Polaków Jan Paweł II pochwalił Ruch za to, że wszyscy (także świeccy, na wieczernikach – chórem) mówią egzorcyzm Leona XIII, zaczynający się od modlitwy do św. Michała Archanioła. Po chwili jednak wyjął z kieszeni swój różaniec i pokazując obecnym powiedział: „Ale przecież to jest egzorcyzm przeciwko wszystkim złym duchom, dostępny także dla świeckich!” Widząc zaskoczenie na twarzach, dodał: „Żebyście nie mieli wątpliwości, to ja w tej chwili nadaję Różańcowi moc egzorcyzmu”. Usłyszawszy to stwierdziliśmy my, zebrani na Jasnej Górze w Sali Różańcowej: „Przecież właśnie od dnia wypowiedzenia przez Papieża tych słów – od kilku miesięcy – Różaniec stał się strasznie męczącą modlitwą! Musieliśmy toczyć walkę z rozproszeniami, z sennością oraz z innymi przeszkodami, jak nigdy dotąd!”

AKT OSOBISTEGO POŚWIĘCENIA SIĘ NIEPOKALANEMU SERCU MARYI

O Maryjo, w Twoim Niepokalanym Sercu każde stworzenie ma swoje miejsce, a niebo i ziemia podziwiają Twoje cnoty i napełniają się ich wonią. I ja z podziwem i czcią, wchodzę dzisiaj i to już na zawsze, do rajskiego Ogrodu Twojego Niepokalanego Serca, gdyż sama mnie do tego zachęcasz w tych najbardziej niebezpiecznych dla świata chwilach.

Jestem CAŁY TWÓJ – i dzisiaj, i do końca moich dni, i przez całą wieczność. Możesz obchodzić się ze mną jak ze wszystkimi kwiatami Twego Ogrodu: zabrać mnie stąd, choćby i dziś, i przesadzić w inne miejsce; podlewać wodą pociech lub dotknąć suszą oschłości i trudu, otoczyć pięknymi kwiatami ludzi bliskich i przyjaznych lub cierniami niechętnych i wrogich. Możesz dać mi obfitość pokarmu lub jałową glebę głodu, braków i niepowodzeń, a nawet odciąć mnie od korzenia życia i zdrowia, bo wiem, że w Twoich rękach będzie mi najlepiej.

Chcę we wszystkim podobać się tylko Tobie, o Różo mistyczna, Różo męki i chwały, najpiękniejszy Kwiecie nieba i ziemi.

Czyń ze mną, co tylko chcesz. Od tej chwili uznaję, że wszystko co mnie spotka, będzie z Twojej ręki, o Maryjo. Będę Ci za wszystko dziękował, nawet gdyby nieraz bolało i choćbym nie rozumiał, dlaczego mnie to spotyka. Nawet po śmierci chcę na wieki być w Raju Twego Niepokalanego Serca i tylko w Nim wielbić Boga, a nie w jakiś inny sposób.

Weź mnie takim, jakim dzisiaj jestem i uczyń mnie takim, jakim chcesz mnie mieć, ku chwale Boga, teraz i przez wszystkie wieki wieków. Amen

Ojciec Pio nie wypuszczał różańca z rąk! Czyń podobnie – kliknij

„Kochajcie Maryję i starajcie się, by Ją kochano. Odmawiajcie zawsze Jej różaniec i czyńcie dobro. Dzięki tej modlitwie szatan spudłuje swe ataki i będzie pokonany, i to zawsze. Jest to modlitwa do Tej, która odnosi triumf nad wszystkim i nad wszystkimi”.
„Podajcie mi moją broń – mówił Ojciec Pio, gdy czuł, że traci siły w walce ze złem. – Tym się zwycięża szatana – wyjaśniał, biorąc do ręki różaniec”
Często, nawet w godzinie śmierci powtarzał : „Zawsze odmawiaj różaniec”.

„Ledwie się obudzisz, nie pozostawiaj ani sekundy szatanowi, zaczynaj odmawiać Różaniec. Nawet wtedy, gdy pracujesz: myjesz naczynia czy cokolwiek innego robisz, módl się – bo wtedy nie dajesz miejsca szatanowi, żeby pracował w twoich myślach. A poza tym kroczysz w wolności i zawsze jesteś spokojny” św. O. Pio

Kiedy O. Pio konał:
„Kiedy konał i już z nami nie mógł rozmawiać, jego jedyną odpowiedzią było pokazanie różańca i szeptane słowa: Zawsze, zawsze…”