Bp Schneider: Musimy stworzyć sojusz protestu i alternatyw. Jeśli tego nie uczynimy, nadejdzie system w pełni totalitarny
5 września 2021
https://pch24.pl/biskup-athanasius-schneider-musimy-stworzyc-swiatowy-sojusz-protestu-i-alternatyw-jesli-tego-nie-uczynimy-nadejdzie-system-w-pelni-totalitarny/
Przymusowe
de facto szczepienie stanowi nadużycie władzy ze strony rządu, a więc
samo w sobie jest niemoralne. Poprzez to, powtarzam, rząd staje się
właścicielem twojego ciała i twojej prywatności, a to sprzeciwia się
fundamentalnym prawom – mówi biskup Athanasius Schneider, w rozmowie z Lifesitenews.
Lifesitenews.com:
Francuski rząd wprowadził obowiązkowe szczepienia dla osób wykonujących
zawody medyczne, jak i dla wszystkich tych, którzy pracują z osobami
chorymi i starszymi. Obejmuje to od strażaków po pracowników domów
spokojnej starości. Zaistniała bardzo silna mobilizacja przeciwko
przymusowym „szczepionkom”. Dla innych rząd ustanowił przepustki
sanitarny, osoby niezaszczepione mogą ją uzyskać tylko na czas 72 godzin
po uzyskaniu negatywnego testu na COVID-19. To co do istoty rzeczy ma
zapobiec prowadzeniu przez takie osoby normalnego życia, bowiem bez
takiego testu, który trzeba co 3 dni powtarzać, nie można wejść do
dużych centrów handlowych, kawiarni, restauracji, znacznej liczby
hoteli, filharmonii, kin itd. Na szczęście, kościoły zostały z tego
wyłączone, ale zabronione jest odwiedzanie osób przebywających w
szpitalach, tak samo jak zgłaszanie się do szpitali w przypadkach innych
niż wymagające natychmiastowej pomocy. Poprzez wymaganie takiego kodu
QR osoby niezaszczepione zostały sprowadzone do statusu wyrzutków,
którym za jakiekolwiek złamanie prawa grozi się wysokimi grzywnami. Co
Ekscelencja o tym sądzi?
Biskup Athanasius Schneider: Uważam, że to w sposób fundamentalny
przeczy prawom i godności człowieka, bowiem, jak Pan wspomniał, w
społeczeństwie stworzone zostaną dwie klasy ludzi, a ci którzy nie są
zaszczepieni stają się tak naprawdę ludźmi którzy w zestawieniu z innymi
nie posiadają już równych praw. Oznacza to, że stają się kimś podobnym
do niewolników, nie posiadają oni praw: zasadniczo, nie dysponują
wolnością. Uważam to za coś bardzo groźnego – to ustanowienie społeczeństwa dwuklasowego.
Jak wspomniałem, jest to fundamentalnym błędem przeciwnym prawom
człowieka i ludzkiej godności: wracamy do społeczeństw totalitarnych.
Wiedzieliśmy, że w systemach totalitarnych specjalna kategoria ludzi z
różnych powodów, bądź z powodów rasowych, naznaczana była za pomocą
zewnętrznego znaku, nie posiadała też takich samych praw obywatelskich
jak inni.
To bardzo groźne zjawisko. Zbliżamy się do niego pod oczywistym
pretekstem środków sanitarnych i ochrony zdrowia. To tylko pretekst,
bowiem nie istnieje pewny dowód wskazujący, że szczepienie jest
faktycznie skuteczne w zapobieganiu COVIDu. Istnieją nawet dowiedzione
przypadki – nie jest to teorią spiskową – ludzi, których nazwiska są
znane, a którzy to zarazili się wirusem po tym, jak się zaszczepili na
COVID. Otrzymali pozytywne wyniki testu i w niektórych przypadkach ich
stan zdrowia się jeszcze pogorszył. Jako że takie przypadki już istnieją
powinno to być znakiem wskazującym, że takie szczepienie nie może być
wymogiem absolutnym. Dlatego też musimy protestować przeciwko takim
ewidentnym pogwałceniom praw podstawowych i istniejących dowodów. Gdy
nasze społeczeństwo zwraca się w kierunku, w którym po prostu przeczy
się dowodom, stanowi to znak że znajdujemy się w stanie dyktatury,
ponieważ jedynie system dyktatorski przeczy faktom po to, by promować
swój własny program. Rzeczą jasną jest to, że istnieje projekt
zaszczepienia wszystkich ludzi po to, by zrealizować określone cele
polityczne, społeczne czy ideologiczne.
Hiszpański Trybunał Konstytucyjny orzekł ostatnio, że przymusowe szczepienia, nawet w przypadku większej epidemii, nie mogą być uważane za zgodne z konstytucją.
To stanowi przynajmniej dobrą wiadomość: nikt nie może być zmuszany
przez rząd do zaszczepienia się. Podobną decyzję wydała Rada Europejska.
To dobry sygnał; jeśli rząd posiada absolutną władzę zmuszania,
decydowania o tym jakie ma być twoje ciało, to oznacza to utratę
prywatności bowiem ciało należy do osoby. W przypadku takiego
przymusowego szczepienia rząd – nie w teorii, lecz de facto – deklaruje
że to właśnie on stanie się właścicielem twojego ciała. Dla mnie jest to
ostatecznym wyrazem skrajnego komunizmu bowiem celem komunizmu było to,
by wszystko należało do państwa: środki produkcji i tak dalej –
edukacja, rodzina, wszystko wspólne. Ale nawet i teraz, twoje własne
ciało, staje się własnością państwową.
Komuniści już w przeszłości zaczęli konfiskować dzieci rodziców, którzy
nie przestrzegali państwowej ideologii, umieszczając je w
obozach edukacyjnych. Tych rodziców pozbawiono ich własnych dzieci!
Teraz niektóre kraje Europy Zachodniej robią to samo, odbierają dzieci
rodzicom, którzy sprzeciwiają się obecności ideologii gender w szkołach.
Jesteśmy świadkami czegoś podobnego w przypadku de facto przymusowego
szczepienia. Jeśli żeby mieć taką zieloną przepustkę musisz co trzy dni
poddawać się testom, to stanowi to praktyczny, bardzo przebiegły i
cyniczny występek mający na celu zmuszenie ludzi do przyjęcia
szczepionek. Zadaje sobie pytanie: teraz, jako że Rada Europy i
hiszpański trybunał orzekły że państwo nie posiada prawa przymuszania
kogoś do szczepienia, to czy rządy wykonają te decyzje? Kto posiada
władzę zagwarantowania nam tego, że te orzeczenia zostaną wcielone w
życie? Jest to chociaż początek i krok w dobrym kierunku.
We
Francji istnieje już 11 przymusowych szczepień dla dzieci poniżej 2
roku życia, w tym szczepionką na różyczkę, która jest często skażona
aborcją. Aczkolwiek nie jest to powiązane z przepustkami czy kodami QR.
Czy uważa Ekscelencja, że wraz z wprowadzeniem wymogu w postaci kodu QR
rozpoczyna się coś nowego?
Oczywiście, bo człowiek jest całkowicie kontrolowany. Nie ma już
wolności, nawet w zakresie prywatności własnego ciała. Informacje
dotyczące tego ciała są zawarte w tym kodzie, a więc stanowi to
zasadniczą różnicę. Dlatego musimy protestować przeciwko tym kodom,
które wpłyną na prywatność ciała.
Stanowczo
wypowiadał się Ekscelencja przeciwko wykorzystaniu komórek płodowych
pozyskanych wskutek aborcji w zakresie przygotowania, produkcji i
testowania szczepionek przeciwko COVID-19. Jak wszyscy wiemy, wielu
ekspertów z zakresu teologii moralnej tłumaczyło, że w przypadku
jednostek, które przyjęłyby takie szczepionki, stanowiłoby to tylko
odległą współpracę ze złem i że biorąc pod uwagę wagę sprawę możemy
zaakceptować przyjęcie takiego zastrzyku. Wielokrotnie i dogłębnie
poruszał Ekscelencja tę kwestią, wyjaśniał swoje myśli i opinie.
Chciałbym zapytać, czy Ekscelencja nie myśli że tacy przewodnicy moralni
pozbawiają katolików wsparcia ze strony Kościoła w zakresie ich prawa –
o ile nie obowiązku – sprzeciwu sumienia, który prowadzić może do
decyzji odmownej?
To rzecz oczywista ponieważ… władze kościelne mówią, że to „ok”, możesz
przyjąć taką szczepionkę ze względu na koncepcję moralną wskazującą, że
jest to odległa współpraca materialna. W ten sposób usypiają i
uspokajają sumienia, zasadniczo osłabiają w ten sposób jakikolwiek opór,
czemu musimy się sprzeciwiać.
Musimy się sprzeciwiać i protestować przeciwko okropnemu zjawisku
istniejącemu w naszym społeczeństwie, nazywanemu „przemysłem płodowym”.
Musimy rozróżniać dwa różne przemysły, które są oczywiście
ściśle ze sobą powiązane: przemysł aborcyjny, który sam w sobie jest
ohydny, i tzw. przemysł płodowy, wykorzystanie tkanek abortowanych
dzieci, marketing częściami ciał abortowanych dzieci. W tym
przypadku są one wykorzystywane w celach badawczych bądź produkcji kilku
leków, w tym szczepionek. A więc szczepionki produkowane z
wykorzystaniem tych linii komórkowych, bądź na nich testowane, są de facto
częścią tzw. przemysłu płodowego. Ten przemysł płodowy musi być
odróżniany od aborcyjnego, nawet jeśli są one powiązane; ale ten
przemysł płodowy jest nam bliższy kiedy ktoś korzysta z takiego
produktu, bowiem szczepionka stanowi bezpośredni wyrób przemysłu
płodowego. Nie jesteśmy już odlegli względem tego przemysłu płodowego i w
pełni świadomy udział w tym przerażającym zjawisku społecznym stanowi
ciężką niemoralność. Dla katolika przemysł płodowy jest niemoralny i to w
sposób bardzo poważny bowiem de facto z nim współpracujemy,
zwłaszcza popełniając wielki grzech zaniechania gdy w sposób usilny i
jasny nie protestujemy, przynajmniej przeciwko wykorzystaniu tych linii
komórkowych przez przemysł płodowy i w przypadku szczepionek.
Dlatego też uspokajanie ludzkich sumień jest rzeczą niezwykle
nieodpowiedzialną w przypadku Kościoła, jak i Watykanu czy teologów,
którzy w ten sposób paraliżują opór. To bardzo poważna kwestia.
Muszę tu wskazać na inne zjawisko. Ostatnio rozmawiałem z kobietą,
która przeszła głębokie nawrócenie ku Bogu. W przeszłości dokonała
aborcji i po nawróceniu uznała wszelkie tego okropności. Rozmawiałem z
nią o szczepionkach skażonych aborcją, powiedziała mi że lepiej rozumie
problem produktów i lekarstw skażonych aborcją niż ja czy jakakolwiek
kobieta, która aborcji nigdy nie doświadczyła. Jak stwierdziła, „Mogę
powiedzieć, że wszystko to, co w przypadku lekarstw i ich produkcji jest
związane z aborcją, jest dla mnie tak okropne bo sama zostałam tak
głęboko zraniona faktem aborcji”. Powiedziała mi, by nigdy nie
akceptować lekarstw, produktów czy szczepionek powiązanych w jakikolwiek
sposób z… zabójstwem dziecka.
Spotkałem
wiele osób, które z różnych powodów absolutnie sprzeciwiają się
szczepionkom, choć ryzykują utratą pracy i utrzymania dla rodziny o ile
jej nie przyjmą. Mówią, że ich obowiązkiem stanu jest zapewnienie
bytowania własnej rodzinie i nie mogą postąpić inaczej jak tylko przyjąć
tą szczepionkę, nawet jeśli są jej całkowicie przeciwni. Do tego
dochodzi fakt, iż wiele lekarstw i innych szczepionek przyjmowanych we
Francji są tak splamione. Co by Ekscelencja powiedział takim osobom?
W przypadku innych szczepionek i lekarstw splamionych aborcją musimy
posiadać dowód: firmy farmaceutyczne muszą ujawnić dowód wskazujący że
dane lekarstwo zostało splamione aborcją lub tak testowane. Jeśli chodzi
o znane obecnie szczepionki przeciwko COVID-19, takie jak Pfizera,
Moderny, AstraZeneci, Johnson & Johnson i Sputnika, przemysł
farmaceutyczny to przyznał. W przypadku innych lekarstw nie posiadamy
jeszcze publicznie dostępnej wiedzy, a więc możemy z nich korzystać
bowiem nie ma dowodów. Ale musimy stawiać takie pytanie w przypadku
każdego lekarstwa. W chwili w której otrzymam od firmy farmaceutycznej
dowód wskazujący, że dane lekarstwo jest splamione aborcją, jestem
zobowiązany do zaprzestania jego stosowania, do zastosowania innego
leku. Musimy wybierać dobre firmy i dobrych lekarzy, którzy zapewnią nam
alternatywne lekarstwa, które nie są splamione aborcją lub chociaż
naturalne leki, które Bóg nam ofiarował – być może to będzie dla nas
jeszcze korzystniejsze.
Drugi punkt jest jeszcze trudniejszy, dotyczący ludzi którzy wiedzą, że stracą swoją pracę – zwłaszcza rodziców, którzy
muszą zapewnić utrzymanie rodzinie. To, oczywiście, bardzo trudna
kwestia. Ale przynajmniej powinni oni uczynić wszystko co możliwe, by
uniknąć takiego szczepienie. Mogę wyrazić sprzeciw sumienia, być może
także i otrzymać od swego lekarza dokument wskazujący że ta osoba nie
powinna być szczepiona z powodów medycznych – dla przykładu: alergii.
Osoby znajdujące się w takiej sytuacji muszą zidentyfikować wszelkie
możliwe sposoby uniknięcia szczepienia, albo i zmienić pracę, nawet
jeśli przez to staną się uboższe. Muszą wybrać to a nie szczepionkę,
przez wzgląd na jej bliski związek z przemysłem płodowym; nie z
przemysłem aborcyjnym, lecz z płodowym.
Myślę, że Bóg nagrodzi takich ludzi wieloma duchowymi darami, gdy
wybiorą oni życie uboższe a nie współpracę z przemysłem płodowym. Z
pewnością nie zginą oni z głody, Bóg do tego nigdy nie dopuści. Takie
było nasze doświadczenia w czasach komunistycznych. Przykładowo, moi
rodzice nie współpracowali z Partią Komunistyczną, dlatego nie mieli
pracy, to nie było dopuszczalne. Z tego powodu pracowali jako prości
robotnicy, otrzymywali niskie wynagrodzenie, żyliśmy w sposób bardzo
prosty. Ale Bóg nas nie opuścił, byliśmy szczęśliwi dzięki naszej wierze
i to przynosiło nam bogactwo przez całe życie – także i wówczas, gdy
inni, którzy zaakceptowali warunki stawiane przez Partię Komunistyczną
cieszyli się lepszymi warunkami życiowymi niż my i inni ludzie,
przykładowo: chrześcijanie. Dlatego myślę, że po raz kolejny musimy
przyznać prymat życiu wiecznemu, o którym w ostatnich dekadach bardzo
zapomnieliśmy. Także i w Kościele, nawet i dobrzy katolicy, zostali
podbici przez pewnego rodzaju materializm, bo są tak bardzo przywiązani
do życia materialnego i nadają mu pierwszeństwo przed życiem wiecznym i
duchowym.
Zasada jest taka, powiedziałbym „zmienię pracę”, nawet jeśli miałbym
wykonywać prostszą pracę taką jak zamiatanie ulic. Dalej posiadałbym
pewne środki w celu utrzymania rodziny, ale byłbym uboższy. To decyzja
sumienia, myślę że Bóg oczywiście nagrodzi takich ludzi, będzie to też
znakiem sprzeciwu, świadectwem tego, że nie współpracujemy z wstrętnym
przemysłem płodowym.
Jak
Ekscelencja odpowiedziałby tym, którzy twierdzą że takie środki,
przykładowo w postaci przepustki sanitarnej, szeroko zakrojonych
szczepień, posiadają absolutnie kluczowe znaczenie w celu odzyskania
publicznych wolności i że odmowa stanowi manifestację egoizmu? Często to
słyszymy: ludzie którzy nie chcą się zaszczepić są nazywani egoistami.
Nie, to nie egoizm. Jeśli ktoś się zaszczepi, odnajdzie pozorną wolność
ponieważ ta tzw. przepustka sanitarna przekształci go w niewolnika, bo
poprzez tę przepustkę w pewien sposób, poprzez te kody i tak dalej,
ciało takiej osoby zacznie należeć do państwa, a nie do niej. W ten
sposób traci się wolność. Jak można mówić o egoizmie, gdy nie
udowodniono że szczepionka chroni przed zakażeniem wirusem? Nie
udowodniono, że po przyjęciu szczepionki nie ulegnie się zakażeniu ani
nie będzie się zarażało innych COVIDem. Zachowamy więcej wolności, gdy
jej nie przyjmiemy.
Czy
ten kod QR stanowi próbę narzucenia znamienia bestii, o którym mówi
Apokalipsa? Czy też stanowi pewną jego zapowiedź o tyle, o ile
niezaszczepieni ryzykują tym, że staną się ofiarami pewnego oddzielenia,
przez które wiele osób nie będzie mogła zarabiać na życie czy
kontynuować nauki?
Możemy stwierdzić, że stanowi to pewnego rodzaju prefigurację znamienia
Bestii. Może sam bym nie powiedział otwarcie, że jest to już znamię
Bestii. Nie znam jeszcze wszystkich elementów, które umożliwiałyby takie
stwierdzenie, ale możemy przynajmniej stwierdzić że jest to
zapowiedzią, bowiem Apokalipsa mówi, że bez znamienia na swej ręce, na
swym ciele, nie można będzie nic kupić ani sprzedać. To bardzo bliskie
sytuacji, gdy ludzie którzy nie posiadają znamienia na swym ciele w
postaci szczepionki – jest to znamieniem – nie mogą wejść do wybranych
sklepów czy supermarketów. Nie mogą wejść, nie mogą tam kupić ani
sprzedać, i to się realizuje dosłownie.
Myślę, że musimy się przygotować na to, że będziemy wykluczani. Może powstać mógłby alternatywny system, przykładowo ci którzy są przeciwko szczepionkom mogliby stworzyć nowy
łańcuch wymiany, prywatnej wymiany produktów na mniejszą skalę, z
mniejszymi sklepami w których przepustka nie będzie wymagana, albo z
handlem na wolnym powietrzu, prywatną wymianą produktów. Myślę,
że stworzenie tego byłoby możliwe. We Francji mają miejsce wielkie
protesty przeciwko przymusowym szczepieniom. Uważam, że te protesty
mogłyby doprowadzić do nowego systemu wymiany potrzebnych produktów, bo
tak wiele osób jest zaangażowanych w te protesty. Na szczęście w innych
miejscach i krajach takie systemy handlu także mogą zostać stworzone.
Musimy odnaleźć alternatywy, to
bardzo ważne w przypadku nabywania i zbywania produktów. Gdy wyklucza
się nas z transportu publicznego, z użytkowania pociągów, autobusów
itd., możemy stworzyć system komunikacji wykorzystując prywatne
samochody. Musimy już szukać wszelkich praktycznych możliwości
umożliwiających na uniknięcie ten nowej dyktatury narzucanej naszym
ciałom i naszej wolności. Jeśli tego nie dokonamy, nastąpi nowy, pełny
totalitaryzm; będzie to końcem każdego ludzkiego społeczeństwa.
Apelują nawet i do niewierzących, do
wszelkich ludzi dobrej woli: zacznijcie planować alternatywne systemy:
transportu, kupowania i sprzedawania, może i nauki poprzez prywatne
ośrodki edukacyjne. Musimy rozwinąć metody przetrwania
przynajmniej teoretycznie, a następnie praktycznie, przy udziale
wszystkich dobrych ludzi, którzy demonstrują. Musimy stworzyć światowy
sojusz protestu i alternatyw; jeśli tego nie uczynimy, nadejdzie system w
pełni totalitarny. A tego musimy uniknąć.
Czy kod QR wykorzystany do poświadczenia szczepienia może być już sam w sobie uważany za pewną postać znamienia Bestii?
Tak. Ten kod zawiera w sobie wszystkie prywatne informacje dotyczące
zdrowia, które już znajdują się pod kontrolą państwa. Ten kod jest, jak
rozumiem, powiązany ze szczepionką. Szczepionka posiada przynajmniej
pewne „ślady” aborcji, nawet jeśli są one bardzo odległe wobec okropnej
zbrodni zabójstwa dziecka, które samo w sobie jest aktem satanistycznym.
Wykorzystanie ich ciał, ich tkanek, jest in se satanistyczny
bowiem stanowi bunt przeciwko Bogu, Dawcy życia. W tym przypadku
splamione aborcją szczepionki noszą satanistyczny ślad Bestii, nawet
jeśli na sposób odległy. A więc szczepionki z ich korespondującym
numerem są prefiguracją znamienia Bestii. Niech to będzie jasne: nie
twierdzę, że są znamieniem Bestii, tylko że może to być częściowo
zapowiedzią tego znamienia i dlatego musimy tego unikać. Ten kod jest w
pewien sposób niemoralny, powtórzę: rząd przejmuje kompletną własność
nad ciałem.
W
opinii Ekscelencji, czy teoretycznie rzeczą dozwoloną jest odnajdywanie
sposobów na obchodzenie prawa po to, by uciec przed jego surowością?
Dla przykładu, poprzez wykorzystanie fałszywego certyfikatu? Nie
zachęcałbym ludzi do tego ze względu na surowe grzywny.
De facto przymusowe szczepienie stanowi nadużycie władzy ze strony
rządu, a więc samo w sobie jest niemoralne. Poprzez to, powtarzam, rząd
staje się właścicielem twojego ciała i twojej prywatności, a to
sprzeciwia się fundamentalnym prawom. Bóg ustanowił strukturę
społeczeństwa, rząd nie ma do tego prawa. Wewnętrznie złe prawo
przymusowych szczepień, które są w jakiś sposób związane albo splamione
aborcję i przemysłem płodowym, jest niemoralnej. Jako że jest to akt
przymusowy, myślę że można nawet przedstawiać sfałszowany dokument.
Porównałbym tę sytuację z niemoralnymi prawami, kiedy to niektóre
totalitarne rządy wydawały niemoralne rozkazy wymierzone przeciwko
Żydom. Wiemy, że Pius XII i biskup, gdy Żydzi byli prześladowani przez
nazistów, dopuszczali wykorzystanie sfałszowanych dokumentów po to, by
ich chronić. Było to możliwe ponieważ prawa wymierzone przeciwko Żydom
były wewnętrznie niemoralne.
Byłoby to rodzajem samoobrony: bronisz swe ciało i swoją prywatność
przed agresorem, który cię ciemięży. Na tej samej zasadzie możesz bronić
swój dzieci i swojej rodziny przed napastnikiem który mógłby pozbawić
je życia czy wziąć je w niewole. Przykład, matka będąca w domu z dziećmi
w chwili, w którym do budynku wchodzą źli ludzie chcący wykraść i
zniewolić dzieci. Jeśli spytają, czy są tu jej dzieci, matka z pewnością
powie „nie”, bo chce je ochronić. Odpowiedź „Tak, są tutaj, otworzę
drzwi i wam pokażę” byłaby dla matki szaleństwem. Powiedziałbyś: „Nie,
nie ma ich tu”. Wypowiedziałbyś nieprawdę ponieważ zniewolenie twoich
dzieci jest rzeczą wewnętrznie złą. Gdy nie ma innych sposobów, to
ostatni środek samoobrony przeciwko agresji ze strony państwa.
Na
czym dokładnie polegałaby odpowiedzialność obranego polityka, który
głosuje za przyjęciem takich rozwiązań? We Francji uzyskano poparcie
Zgromadzenia i Senatu, za każdym razem w trakcie głosowania zabrakło
znacznej części deputowanych, byli nieobecni. Prawo to zostało przyjęte
niewielką liczbą głosów. Jak w opinii Ekscelencji wygląda
odpowiedzialność tych wybranych przedstawicieli którzy głosowali za
przyjęciem takich praw bądź po prostu nie stawili się i przeciwko nim
nie zagłosowali? Jak ocenia Ekscelencja odpowiedzialność policjanta bądź
żandarma który odpowiada za stosowanie takich przepisów?
Deputowani ponoszą pełną odpowiedzialność, tak myślę, ponieważ są oni
reprezentantami i są wybierani dla dobra wspólnego obywateli. Gdy się
uchylają lub głosują są przyjęciem tych dyktatorskich, totalitarnych
praw mających cię całkowicie kontrolować, pozbawić cię twego własnego
ciała poprzez przymusowe szczepienie, popełniają zło bowiem współpracują
w zniewoleniu cię przez państwo, w uczynieniu twego ciała własnością
państwową. Współpraca w przyjęciu takich przepisów jest rzeczą
niemoralną, tak samo niemoralne jest wstrzymanie się od głosowania.
Policjant, który odpowiada za stosowanie takich przepisów ponosi
mniejszą odpowiedzialność ponieważ jedynie wykonuje wolę państwa. Może
osobiście nie jest do tego przekonany, ale zostanie do tego przymuszony,
a więc nie jest to w takim stopniu jego własną odpowiedzialnością jak w
przypadku faktu stosowania niesprawiedliwego prawa. Myślę, że w
niektórych przypadkach policja, odpowiedzialni obywatele, może znaleźć
pewne środku służące zapewnieniu ochrony, może nie będzie zbyt surowa.
Przykładowo w trakcie kontroli i tym podobnych, choć formalnie będzie
przestrzegać prawa. We wszystkich dyktaturach, nawet w obozach
nazistowskich, byli policjanci którzy odnajdywali sposoby na chronienie
ludzi.
Jakiej
duchowej porady udzieliłby Ekscelencja zaniepokojonym katolikom?
Dostrzegam wielu ludzi, którzy bardzo obawiają się zaistniałej sytuacji.
Co by im Ekscelencja poradził, by robili?
W pierwszej kolejności, ofiarowałbym im słowa Pana Jezusa Chrystusa
zapisane w Ewangelii. Jak powiedział, nie lękajcie się tych, którzy mogą
zabić wasze ciało, lecz tych, którzy mogą zabrać waszą duszą lub
wyrządzić na niej szkodę. Nie możemy obawiać się rządu, musimy przyznać
pierwszeństwo naszej duszy, naszemu życiu duchowemu, życiu modlitwą i
sakramentami, dlatego też musimy być dobrze zakorzenieni w naszej
codziennej modlitwie. Musimy być dobrze zakorzenieni w naszej wierze, w
przekonaniu że nasze życie ostatecznie znajduje się w ręku Boga a nie w
rękach rządu, nawet i w przypadku dyktatury, nawet i w przypadku systemu
totalitarnego! Nasze życie jest ostatecznie w ręku Boga, który jest
naszym niebiańskim Ojcem. On jest naszym Ojcem także i w czasach
nieszczęścia, prześladowań i poniżenia, jak w przypadku tych
przymusowych szczepień. To relatywnie krótki czas, więc musimy spoglądać
szerzej i dalej, ponieważ Bóg ostatecznie do tego dopuszcza wyłącznie
dla korzyści naszych dusz. Jak mówił św. Paweł, wszystko to przyczyni
się do większego dobra tych, którzy miłują Boga. Jeśli jesteśmy
zakorzenieni w wierze, w ufności względem Bożej Opatrzności, jeśli wiemy
że nasze życie znajduje się w Jego ręku, to powinno nam do dodawać
pewności. Wiemy że obecna sanitarna
dyktatura COVIDowa, ten totalitaryzm, to rzecz krótka, rzecz relatywnie
krótka – to nie wieczność! Historia pokazuje że dyktatury nie trwają
długo, a Bóg nawet ukaże tym nowy „sanitarnym dyktatorom”, że ich władza
jest ograniczona. Musimy wierzyć, że Bóg zainterweniuje w historię.
Musimy się też głęboko skoncentrować na fakcie, że może jest to Bożym
wołaniem do nas, byśmy głębiej się zanurzyli w życiu modlitwą. Musimy
pogłębić nasze życie sakramentalne poprzez bardziej regularną spowiedź,
częstszą Komunię i modlitwę. Może powinniśmy się bardziej łączyć z tymi
wszystkimi, którzy sprzeciwiają się dyktaturze. Może te trudne czasy
stanowią okazję do wyznania wiary w Bogu, do bycia Mu wiernym. Ale Bóg
jest tak dobry, że udzieli nam koniecznych łask, nagradza nas w trudnych
czasach i daje nam pocieszenie. To moja rada.
Wydaje się, że istnieje chęć przejęcia ludzkiego ciała; że realizowany jest transhumanistyczny plan. Czy
można sobie wyobrazić to, że Bóg zezwoliłby ludzkości – przy niechęci
większości ludzi – na popadnięcie w coś, co sprzeciwiałoby się Jego woli
względem rodzaju ludzkiego?
Myślę, że nie, bowiem Bóg zastrzegł sobie swą boską władzę nad stworzeniem,
nie będzie zasadniczo nowej istoty ludzkiej, którą to transhumaniści
chcieliby stworzyć. Nie uda im się, Bóg na to nie zezwoli. On jest
Panem, musimy w to wszyscy wierzyć. Być może coś oni wyprodukują, ale
nigdy nie będzie to istotą ludzką, bo Bóg tworzy duszę człowieka
stanowiącą zasadniczą część istoty ludzkiej. Powtórzę: nie wierzę, że
Bóg do tego dopuści. Do Niego należy władze Stwórcy, są one Mu
zastrzeżone. Jeśli będą oni kontynuować z tymi okropieństwami, które
bluźnią przeciw Bogu, nadejdzie koniec czasów, tak jak czytamy w
Apokalipsie. Jezus przekazał nam te słowa: kiedy ten czas nadejdzie,
podnieście głowy z poczuciem pewności, wasze zbawienie jest blisko! Raz
jeszcze: musimy potraktować tę sytuację jako okazję do pogłębienia
naszej wiary, naszej modlitwy, do lepszego zakorzenienia się w wizji
wiecznego życia, do nadprzyrodzonego zorientowania się na nasze życie
wieczne, bo żyjemy w dolinie łez, jak to śpiewamy w „Salve Regina”: hac lacrimarum valle.
Tak wygląda nasza sytuacji, ale istnieje także wielka radość, mamy Matkę. Ona nas nigdy nie opuści, jest zawsze blisko nas.
Taka jest moja rada, że Ona nas nigdy nie opuści, Ona jest naszą
wszechmocną wstawienniczką, wszechpotężną we wstawianiu się za nami. Ona
się nami zaopiekuje; musimy się zawsze do Niej uciekać.
Zwłaszcza w obecnych czasach musimy modlić się słowami: Sub tuum praesidium confugimus, Sancta Dei Genitrix – Pod Twoją obronę uciekamy się, święta Boża Rodzicielko.