piątek, 29 grudnia 2023

Abp Michel Aupetit komentuje „Fiducia supplican”: Nie wolno błogosławić grzechu

 

Abp Michel Aupetit komentuje „Fiducia supplican”: Nie wolno błogosławić grzechu

Były arcybiskup Paryża abp Michel Aupetit sprzeciwia się błogosławieniu par homoseksualnych. Na platformie X.com napisał, że Kościół musi mieć dla każdego otwarte drzwi do zbawienia, bo w końcu Kościół jest niejako sakramentem zbawienia. Oznacza to jednak konieczność upominania grzeszników. Jeżeli grzeszą świadomie, to zamykają sobie drogę do Boga.

W ten sposób abp Michel Aupetit zareagował na ogłoszenie 18 grudnia 2023 roku deklaracji doktrynalnej Fiducia supplicans, która przewiduje wprowadzenie do Kościoła „nieformalnych” błogosławieństw dla par homoseksualnych oraz dla par heteroseksualnych żyjących bez ślubu. „Nauczanie Kościoła, oparte na Chrystusie, jest niezmienne. Musimy błogosławić grzesznika, który jest kochany przez Boga. Nie możemy jednak błogosławić grzechu, który oddziela nas od Boga. Powinno to dać grzesznikowi możliwość, aby więcej nie grzeszył, aby żałował i nawrócił się ku Panu” – napisał były metropolita Paryża.

Deklaracja Fiducia supplicans, jak podkreśla wielu komentatorów, nie przewiduje wzywania do nawrócenia. Tekst mówi też o błogosławieniu całych par – a więc nie poszczególnych grzeszników, ale właśnie par. Tymczasem cechą konstytutywną pary homoseksualnej jest grzech sodomski – grzech wołający o pomstę do nieba. Dlatego w praktyce pobłogosławienie homoseksualistów „jako pary” jest nie do odróżnienia od pobłogosławienia ich „związku”. Wywołuje to wielkie zgorszenie i protest wielu kardynałów, biskupów, księży i świeckich na całym świecie.

Źródło: x.com

Pach

Kard. Müller: Kapłan błogosławiący związek jednopłciowy dopuszcza się świętokradztwa i bluźnierstwa

 

„Jedynym błogosławieństwem Matki Kościoła jest prawda, która nas wyzwoli” – brzmi tytuł artykułu opublikowanego przez kard. Gerharda L. Müllera, w którym podkreśla on, że deklaracja Dykasterii Nauki Wiary „Fiducia supplicans” jest wewnętrznie sprzeczna.

Polskie tłumaczenie artykułu poświęconego deklaracji dopuszczającej błogosławienie w Kościele związków homoseksualnych opublikowała Katolicka Agencja Prasowa. Były prefekt Kongregacji Nauki Wiary podkreśla w nim, że deklaracja „dokonała stwierdzenia, które nie ma precedensu w nauczaniu Kościoła katolickiego”.

- „Istotnie dokument ten stwierdza, iż kapłan może błogosławić (nie liturgicznie, ale prywatnie) pary, które żyją w relacji seksualnej poza małżeństwem, w tym pary osób tej samej płci. Liczne pytania postawione przez biskupów, księży i świeckich w reakcji na te oświadczenia zasługują na jasną i jednoznaczną odpowiedź”

- wskazuje niemiecki duchowny.

Hierarcha przypomina, że „twórczo odnosząc prawdę Objawienia do nowych wyzwań każdego wieku”, biskup Rzymu nie ma prawa wprowadzać innowacji wykraczających poza to, co Kościołowi zostało „raz na zawsze objawione przez apostołów jako słowo Boże”. Tymczasem w Piśmie Świętym, u Ojców Kościoła i wcześniejszym Magisterium trudno szukać argumentów przemawiających za tezami postawionymi w „Fiducia supplicans”.

- „Co więcej to, co widzimy, nie jest rozwojem, ale doktrynalnym przeskokiem. Można bowiem mówić o rozwoju doktrynalnym tylko wtedy, gdy nowe wyjaśnienie jest zawarte, przynajmniej pośrednio, w Objawieniu, a przede wszystkim nie jest sprzeczne z definicjami dogmatycznymi. A rozwój nauczania, który osiąga głębsze znaczenie doktryny, musi następować stopniowo, przez długi okres dojrzewania. Faktycznie ostatnie orzeczenie magisterialne w tej sprawie zostało wydane przez Kongregację Nauki Wiary w Responsum opublikowanym w marcu 2021 r., niecałe trzy lata temu, i kategorycznie odrzuciło możliwość błogosławienia tych związków. Dotyczy to zarówno błogosławieństw publicznych, jak i prywatnych dla osób żyjących w sytuacji grzechu”

 

- przypomina kard. Müller.

Chcąc przezwyciężyć ten problem, w deklaracji DNW wprowadzono obok błogosławieństwa liturgicznego i błogosławieństwa obrzędowego trzecią formę błogosławieństwa „duszpasterskiego”, które nie musi odnosić się do rzeczywistości zgodnej z katolicką doktryną.

- „W gruncie rzeczy, zgodnie z kryterium tego rodzaju błogosławieństw, można by nawet pobłogosławić klinikę aborcyjną lub grupę mafijną”

- zauważa autor.

Przypomina, że nie chodzi o błogosławienie grzeszników, a błogosławienie grzesznych związków.

- „Bóg nie może zesłać swojej łaski na związek, który jest Mu wprost przeciwny i nie może być ku Niemu skierowany. Stosunek seksualny poza małżeństwem, jako taki, nie może zbliżyć ludzi do Boga, a zatem nie może otworzyć się na Boże błogosławieństwo. Dlatego, gdyby to błogosławieństwo zostało udzielone, jego jedynym skutkiem byłoby zdezorientowanie ludzi, którzy je otrzymują lub w nim uczestniczą. Myśleliby oni, że Bóg pobłogosławił to, czego pobłogosławić nie może”

- wyjaśnia.

Przypominając zawarte w Księdze Rodzaju błogosławieństwo Boga skierowane wobec małżeństwa kobiety i mężczyzny, kard. Müller ocenia, że te nowe błogosławieństwa byłyby po prostu bluźnierstwem.

- „Czy w świetle tego wierny katolik może zaakceptować nauczanie FS? Biorąc pod uwagę jedność czynów i słów w wierze chrześcijańskiej, można zaakceptować, że dobrze jest błogosławić te związki, nawet w sposób duszpasterski, jeśli wierzy się, że takie związki nie są obiektywnie sprzeczne z prawem Bożym. Wynika z tego, że tak długo jak papież Franciszek będzie utrzymywał, że związki homoseksualne są zawsze sprzeczne z prawem Bożym, dopóty w sposób domniemany będzie twierdził, że takie błogosławieństwa nie mogą być udzielane. Nauczanie FS jest zatem wewnętrznie sprzeczne i dlatego wymaga dalszych wyjaśnień. Kościół nie może celebrować jednej rzeczy i nauczać innej”

- wskazuje purpurat.

Czy natomiast kapłan takich błogosławieństw może udzielać?

- „Według FS, mógłby to zrobić za pomocą nieliturgicznego, nieoficjalnego błogosławieństwa duszpasterskiego. Oznaczałoby to, że kapłan musiałby udzielać tych błogosławieństw nie działając w imieniu Chrystusa i Kościoła. Ale oznaczałoby to, że nie działałby jako kapłan”

- wymienia kolejną sprzeczność teolog.

Oświadcza, że kapłan udzielający takiego błogosławieństwa lub biskup na nie pozwalający, „popełnia świętokradztwo i bluźni przeciwko planowi Stwórcy i przeciwko śmierci Chrystusa za nas, która miała na celu wypełnienie planu Stwórcy”.

kak/KAI, Fronda.pl

Abp Aguer: nie należy okazywać posłuszeństwa wobec „Fiducia supplicans”

 

Abp Aguer: nie należy okazywać posłuszeństwa wobec „Fiducia supplicans”

(Abp Hector Aguer / fot. Archidiecezja La Plata)

Dykasteria Nauki Wiary stała się Dykasterią Zamętu. To właśnie promuje argentyński kardynał Víctor Manuel Fernández. Zamęt nie tylko wśród wiernych, ale i w światowej opinii publicznej – nie ma wątpliwości abp Héctor Aguer, który wzywa do nieposłuszeństwa wobec skandalicznego aktu Fiducia supplicans.

Były ordynariusz argentyńskiej diecezji La Plata wskazuje, iż „to skandal, że [dokument Watykanu] zaprzecza temu, co dwa lata temu Kongregacja Nauki Wiary stwierdziła podpisem kard. Luisa Ladarii”. W tamtym dokumencie przyznano, że nie można błogosławić par homoseksualnych, ponieważ Bóg nie błogosławi grzechu. Błogosławieństwo bowiem, jak tłumaczy abp Aguer, pośrednio wyraża upodobanie Boga w błogosławionej osobie lub przedmiocie.

Hierarcha zauważa, że dokument został napisany w „pokrętnym stylu właściwym dla papieża Franciszka”, który używa niedomówień, by otworzyć furtkę do rozumienia praktyk duszpasterskich niezgodnie z Tradycją.


Powtarzającym się pretekstem jest to, że Kościół musi być bardziej „inkluzywny”, a kryterium tej identyfikacji ma charakter socjologiczny, czy też związany z psychologią społeczną, rozwiniętą pod presją świata: to moda i narzucanie wzorców według rzekomych nowych „praw”. Kościół jest z natury inkluzywny, gdyż powstał dzięki przykazaniu Chrystusa danemu Apostołom: aby zwracać się do wszystkich narodów. A historia Kościoła pokazuje, że od początku były w niego włączone wszystkie narody – przypomina arcybiskup.

Zwraca też uwagę, że Fiducia supplicans stanowi logiczne następstwo błędu zawartego w rozdziale VIII adhortacji Amoris leatitia, gdzie „dyskretnie powiedziano, że osoby żyjące w takich nieuporządkowanych sytuacjach mogą czasem otrzymywać sakramenty”.

Podsumowując: nie należy okazywać posłuszeństwa wobec Fiducia supplicans. Odmowa błogosławienia „małżeństw” homoseksualnych i par żyjących w nieuregulowanym położeniu jest całkowicie słuszna – podkreślił abp Héctor Aguer.

Źródło: lifesitenews.com

FO

Amerykański hierarcha: Nowy dokument DNK prowadzi do frustracji, wątpliwości i konfliktu

 

„Ten dokument jest chwiejnym praktykowaniem jednoczesnego potwierdzania i podkopywania katolickiego nauczania o naturze błogosławieństw i ich zastosowania do nieregularnych związków” – napisał czasopisma „First Things” o watykańskiej deklaracji Fiducia supplicans emerytowany arcybiskup Charles J. Chaput z Filadelfii w USA.

Krytykując ostro watykański dokument, amerykański hierarcha przytacza już na samym początku artzego Listu do Koryntian, w którym św. Paweł pisze: „Bóg bowiem nie jest Bogiem nieładu, lecz pokoju” (1 Kor 14,33). Zdaniem arcybiskupa „celowa lub uporczywa niejasność – cokolwiek, co napędza nieporozumienia lub wydaje się pozostawiać sposobność dla obiektywnie grzesznego zachowania – nie pochodzi od Boga”. A samo „bezładne nauczanie (...) nigdy nie jest wybaczalne”, gdyż „nieuchronnie wiedzie do szkody indywidualnych dusz i naszego wspólnego kościelnego życia”.

Abp Chaput zwraca uwagę na fakt, że opublikowanie Fiducia supplicans zostało „szybko zinterpretowane jako znacząca zmiana w praktyce Kościoła”. Za zwycięstwo uznali ją zarówno jezuita o. James Martin, jak i inni katoliccy rzecznicy LGBT. Także homoseksualiści dostrzegli w tym przekonanie się Kościoła „do zasadności związków tej samej płci”.

Od chwili ogłoszenia 18 XII deklaracji Fiducia supplicans, która została podpisana przez kard. Victora Manuela Fernándeza, prefekta Dykasterii Nauki Wiary, i zatwierdzona przez papieża Franciszka, wywołuje ona silny sprzeciw wiernych katolików i duchownych na całym świecie. Z drugiej strony przez homoseksualistów i lobby prohomoseksualne przyjmowana jest z entuzjazmem jako przyzwolenie na błogosławienie związków tej samej płci. Obrońcy papieża twierdzą, że nie jest ona ani zdradą nauczania Kościoła, ani uznaniem relacji homoseksualnych.

 

Tymczasem abp Chaput stwierdza, że „kluczową rolą papieża jest jednoczenie Kościoła, nie jego dzielenie, w szczególności w kwestiach wiary i zasad moralnych”. A „po drugie zasadniczym zadaniem kochającego pasterza jest korygowanie, jak również towarzyszenie. Błogosławieństwa powinny zachęcać, ale także – kiedy konieczne – stanowić wyzwanie”.

Stwierdzając, że „papież Franciszek wydaje się rozdzielać te role”, abp Chaput przypomina, że Pan Jezus kobiecie cudzołożnej nie tylko odpuścił grzechy, ale też powiedział: „Idź i odtąd już nie grzesz” (J 8,11). Jednocześnie amerykański duchowny zwraca uwagę na fakt, że grzeszne relacje „teraz często określane [są] jako nieregularne”, co z kolei „neutralizuje moralnie wadliwe zachowanie i prowadzi do zamieszania co do tego, co możemy i czego nie możemy nazywać grzechem”.

Abp Chaput odnotowuje, że „choć [watykański] dokument nie zmienia w rzeczywistości nauczania Kościoła na temat małżeństwa, to jednak w istocie wydaje się zmieniać jego nauczanie o grzeszności czynów seksualnych dotyczących tej samej płci”. W chwili świętowania Bożego Narodzenia Fiducia supplicans prowadzi w Kościele do „frustracji, wątpliwości i konfliktu” zamiast do radości.

W reakcji na krytykę deklaracji Watykan odpowiada zarzutem o „sztywnych ideologicznych stanowiskach”, co zdaniem arcybiskupa jest „teraz standardową odpowiedzią Stolicy Apostolskiej na wszelkie uzasadnione zastrzeżenia co do jej działań albo na tych działań uczciwą krytykę”. Tymczasem takie „publiczne narzekanie” papieża „umniejsza godność urzędu Piotrowego i człowieka, który go zajmuje” i jest brakiem szacunku wobec braci biskupów, co „ponownie nie pochodzi od Boga”.

Zwracając uwagę na fakt, że taka krytyka postępowania ojca świętego może wywołać oskarżenia o „nielojalność”, abp Chaput stwierdza, że „prawdziwa nielojalność nie mówi prawdy z miłością. A słowo miłość to nie jakiś wolno unoszący się balon dobrej woli. Jest ono pustą skorupą bez prawdy, którą można je napełnić”.

jjf/LifeSiteNews.com; firstthings.com


Ks. prof. Paweł Bortkiewicz dla Frondy: Dyktatura relatywizmu zadomowiła się w Kościele

 

Kicz speluna w Warszawie. Kto stoi za bluźnierczą restauracją? Czemu obrażają tylko katolików.

Bluźniercza szopka - Ks.Wachowiak

Upłynęły dwa tysiące lat od kiedy Jestem obecny w Kościele w Sakramencie Mojej Milości a nadal pozostaje nieznany,zapomniany,opuszczony i traktowany jak rzecz,

  Nadstaw ucha twojego serca a będę do ciebie przemawiał... Upłynęły dwa tysiące lat od kiedy Jestem obecny w Kościele w Sakramencie Mojej M...