wtorek, 21 stycznia 2025

Janusz Kowalski: Polska też powinna wycofać się z WHO i rozliczyć się z covidowej hańby

 

Poseł PiS Janusz Kowalski uważa, że Polska śladem stanów Zjednoczonych pod rządami Donalda Trumpa powinna wycofać się ze Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) oraz rozliczyć się z „hańby” ścigania lekarzy kwestionujących oficjalną linię zwalczania pandemii koronawirusa.

Jedną z pierwszych decyzji podjętych przez zaprzysiężonego na drugą kadencję prezydenta USA Donalda Trumpa było wycofanie Stanów Zjednoczonych z WHO.

Do faktu tego odniósł się były wiceminister aktywów państwowych Janusz Kowalski.

„Jestem zdecydowanym zwolennikiem wycofania Polski ze skompromitowanej WHO” – oznajmił za pośrednictwem mediów społecznościowych poseł PiS.

Zdaniem Kowalskiego Światowa Organizacja Zdrowia „całkowicie skompromitowała się w czasie pandemii COVID-19”.

„Hańbą było i jest ściganie w Polsce lekarzy, którzy w oparciu o wiedzę medyczną krytykowali fatalne pomysły polityki walki z COVID czyli np. przymus szczepień” – podkreślił Janusz Kowalski.

Były wiceminister aktywów państwowych przypomniał, że w trakcie trwania ubiegłej kadencji Sejmu, w styczniu 2022 roku udało mu się wraz z kilkoma innymi posłami Solidarnej Polski zablokować „fatalny pomysł ustawy o przymusie szczepień i weryfikacji covidowej”.

„Kwestią honoru jest oczywiście zrehabilitowanie gnębionych lekarzy przez izby lekarskie i rozliczenie winnych za te skandaliczne działania” – skonkludował Kowalski.

ren/x, fronda.pl

Krystian Kratiuk: Trump przypomina nam, że to o co walczymy, jest realne!

 

Krystian Kratiuk: Trump przypomina nam, że to o co walczymy, jest realne!

(EPA/ANNA MONEYMAKER / POOL Dostawca: PAP/EPA.)

Organizacje patriotyczne, konserwatywne, katolickie i społeczne w Polsce i na całym świecie dostały kolejny sygnał, że można. Że się da. Że nie warto się poddawać. Że trzeba budować. Że można codziennie publikować teksty przeciwko polityce WHO i zachęcać swój kraj do opuszczenia jej, gdy wszyscy wokół się z tego pomysłu nabijają – bo nagle okazuje się, że może to z dnia na dzień zrobić wielkie światowe mocarstwo – pisze Krystian Kratiuk na profilu Facebook. A jak zauważa, światowe poruszenie Donaldem Trumpem wynika z przypomnienia, że to o co walczymy, jest realne, choć tak często wydaje się być przegrane.

**

Widzę ogólne poruszenie po kolejnej fali radości, jaka wylewa się z kont polskich konserwatystów, katolików, kontrrewolucjonistów, antysystemowców, patriotów, po zaprzysiężeniu Donalda Trumpa. Dostrzegam rytualne odcinanie się od tej radości, podkreślanie jakim to łotrem w życiu prywatnym bywa Trump, jaki to niemądry bywa w swej ekspresji Musk, i przypominanie, że przecież to są władcy USA a nie Polski. Spoglądam też na tych, którzy dziwią się temu dość powszechnemu poruszeniu.


Spieszę zatem wyjaśnić – jestem przekonany, że owa fala entuzjazmu nie wynika z tego, że ktoś postrzega Trumpa jako zbawiciela (to byłaby wyjątkowo głupia herezja), wybawcę Polski (to byłby politologiczny idiotyzm), polityka idealnego (takich nie ma), albo przedstawiciela Boga w USA (tak rzeczywiście wydaje się postrzegać Trump, ale to głównie jego problem).

Z czego więc wynika to masowe zainteresowanie i poruszenie? Z tego, że Amerykanom udało się to, co u nas wskazuje się jako absolutnie niemożliwe. Jako zakazane. Jako fejk-news nawet w kategoriach nadziei. I nie chodzi o zwycięstwo tego czy innego konkretnego człowieka, ale o przełamanie (być może chwilowe, być może pozorne – zobaczymy) tego, co miało być już zadekretowane na zawsze. Historia uczy przecież, że niezwykle rzadko udaje się cofnąć rewolucję, szczególnie tę ideologiczną, zatruwającą masy a potem implementowaną obowiązkowo odgórnie.

A Amerykanie, w swym potężnym ruchu, pokazali że jest to możliwe. Że ideologie WOKE, klimatyzmu, pandemizmu i gender, których efektem były te wszystkie bzdury, których aż szkoda czasu tu wyliczać, można zatrzymać i cofnąć. Dzięki wytrwałej pracy u podstaw, budowaniu dziesiątek mediów internetowych i radiowych, budowaniu formalnych i nieformalnych stowarzyszeń – i drugim efektem tej pracy (być może chwilowym i efemerycznym) są wyniki wyborów a w konsekwencji Trump w Białym Domu. Pierwszym efektem jest natomiast częściowe, ale dość doniosłe, przebudzenie społeczeństwa już kilka, kilkanaście miesięcy temu. Ono naprawdę jest imponujące, biorąc pod uwagę to przeciwko jak ogromnej machinie musieli się zbuntować.

Organizacje patriotyczne, konserwatywne, katolickie i społeczne w Polsce i na całym świecie dostały kolejny sygnał, że można. Że się da. Że nie warto się poddawać. Że trzeba budować. Że można codziennie publikować teksty przeciwko polityce WHO i zachęcać swój kraj do opuszczenia jej, gdy wszyscy wokół się z tego pomysłu nabijają – bo nagle okazuje się, że może to z dnia na dzień zrobić wielkie światowe mocarstwo. Że można przypominać, że są tylko dwie płcie. Albo, że można mieć inny pomysł na ochronę przyrody i planety, niż pomysły globalistów. I tak dalej. I tym podobne.

Tak więc, poruszenie nie wynika (a przynajmniej nie powinno) z miłości do Trumpa, do amerykańskich protestantów, z podziwu dla Muska, z elegancji Melanii ani nawet z kalkulacji geopolitycznych, bo te rzeczywiście mogą okazać się zaskakujące. Poruszenie to wynika z przypomnienia, że to o co walczymy, jest realne. A przecież tak często wydaje się przegrane, bo przecież „cały świat jest przeciw”. Guzik prawda.

Krystian Kratiuk


Trump przywróci żołnierzy zwolnionych za sprzeciw wobec szprycy na kowida. Inne obietnice na inaugurację.

 

Trump przywróci żołnierzy zwolnionych za sprzeciw wobec szprycy na kowida. Inne obietnice na inaugurację.

Trump przywróci żołnierzy zwolnionych za sprzeciw wobec szprycy na kowida. Obiecał też zwrócić zaległe wynagrodzenia

21.01.2025 https://nczas.info/2025/01/21/trump-przywroci-zolnierzy-zwolnionych-za-sprzeciw-wobec-szprycy-na-koronke-obiecal-tez-zwrocic-zalegle-wynagrodzenia/

Donald Trump. Foto: print screen X
Donald Trump. Foto: print screen X

Prezydent Donald Trump podczas inauguracyjnego przemówienia zapowiedział, że przywróci do służby żołnierzy, którzy odmówili przyjęcia preparatów na kowida.

Prezydent Donald Trump ogłosił, że „przywróci do służby wszystkich żołnierzy, którzy zostali niesłusznie wydaleni z naszej armii za sprzeciw wobec szczepionki przeciwko COVID”.

– Z pełnymi zaległymi pensjami – podkreślił Trump, co spotkało się z aplauzem podczas przemówienia inauguracyjnego.

Ta obietnica nawiązuje do obietnicy Pete’a Hegsetha, kandydata prezydenta Trumpa na sekretarza Departamentu Obrony.

– Dziesiątki tysięcy żołnierzy zostało wyrzuconych z powodu eksperymentalnej szczepionki – powiedział Hegseth. – Zostaną przeproszeni i przywróceni do służby, przywróceni do służby z pensją i stopniem – podkreślił.

Około 8000 żołnierzy zostało zmuszonych do opuszczenia służby za odmowę wykonania rozkazu” – przypomniał „Military Times”.

Trump ogłosił również, że oficjalną polityką rządu federalnego będzie to, że uznawane będą tylko dwie płci. Prezydent planował również być „twórcą pokoju”. Obiecał, że ​​przyniesie pokój Ukrainie, Bliskiemu Wschodowi i zapobiegnie III wojnie światowej.

„Zakończę wojnę na Ukrainie. Zatrzymam chaos na Bliskim Wschodzie i zapobiegnę wybuchowi III wojny światowej” — powiedział Trump w niedzielny wieczór w CapitalOne Arena w Waszyngtonie.

Prezydent ma również podpisać wiele dekretów wykonawczych w nadchodzących dniach, aby zwiększyć niezależność energetyczną Ameryki, powstrzymać nielegalną imigrację i pozbyć się „różnorodności, równości i integracji” w rządzie federalnym.

Strona Mirosława Dakowskiego

„Oszukiwali nas”. Stany Zjednoczone opuszczają WHO. Traktat pandemiczny padnie?

 

„Oszukiwali nas”. Stany Zjednoczone opuszczają WHO. Traktat pandemiczny padnie?

(Oprac. GS/PCh24.pl)

WHO nas oszukiwało, wszyscy oszukiwali USA. To już się nie będzie dziać – ogłosił Donald Trump, podpisując rozporządzenie wykonawcze ws. wycofania Stanów Zjednoczonych ze Światowej Organizacji Zdrowia. USA pod przewodnictwem Trumpa opuściła WHO również w 2020 r.

Decyzja Waszyngtonu według prawa oznacza wstrzymanie wszelkich płatności oraz opuszczenie organizacji za 12 miesięcy, jednak prezydent nie zamierza tyle czekać. Administracja Trumpa zarzuciła organizacji „niewłaściwe zarządzanie pandemią COVID-19” oraz „nieprzyjęcie pilnie potrzebnych reform”.

Republikanin zarzucił oenzetowskiej agencji pobieranie niesprawiedliwie zawyżonych środków od Stanów Zjednoczonych. Wkład USA odpowiada za ok. 18 proc. budżetu WHO, który na lata 2024-2025 wynosi 6,8 mld dolarów. Światowa Organizacja Zdrowia w trakcie tzw. pandemii koronawirusa przeszła reformę systemu finansowania, który znacznie zwiększa rolę prywatnych darczyńców, w tym największego indywidualnego sponsora WHO – Fundacji Gatesów.


Rozporządzenie wykonawcze Trumpa ma wstrzymać udział USA w negocjacjach na temat tzw. traktatu pandemicznego; umowy międzynarodowej, która umożliwia WHO prowadzenie globalnej polityki zdrowotnej kosztem części kompetencji państw narodowych.

Znaczna część propozycji przepisów kolejnych projektów traktatu wywołała liczne kontrowersje, skupiające się wokół możliwości ograniczenia suwerenności państw członkowskich, zwiększenia kompetencji WHO czy potencjału ograniczenia prawa do wolności słowa pod pozorem zwalczania „dezinformacji” oraz „informacji wprowadzających w błąd”. Traktat miał być gotowy w maju 2025 r.

Źródło: interia.pl / własne PCh24.pl
PR

Donald Trump: od tej pory będzie to oficjalną polityką USA, że są tylko dwie płci – mężczyźni i kobiety

 

Donald Trump: od tej pory będzie to oficjalną polityką USA, że są tylko dwie płci – mężczyźni i kobiety

(fot. EPA/ANGELINA KATSANIS / POOL Dostawca: PAP/EPA.)

– Od tej pory będzie to oficjalną polityką USA, że są tylko dwie płci – mężczyźni i kobiety – powiedział w przemówieniu inaugurującym swoją prezydenturę, jako 47. Prezydenta USA Donald Trump.

Słowa Trumpa stanowią potwierdzenie jego wcześniejszych zapowiedzi dotyczących walki z ideologią woke i gender. „Decyzja ta ma zakończyć radykalne i marnotrawne programy różnorodności, równości i włączenia w agencjach federalnych”, zauważa NBC News.

Walka z „ideologiami płciowymi”, to częścią szerszej agendy Donalda Trumpa, którą nowy prezydent USA nazywa „przywracaniem zdrowego rozsądku” Ameryce.


Pierwsze rozporządzenie Trumpa w tej materii ma na celu obronę kobiet przed ekstremizmem ideologii płciowej i przywrócenie „biologicznej prawdy” w rządzie federalnym. Wymaga ono używania terminu „płeć” zamiast „gender” oraz zapewnienia, że dokumenty rządowe, takie jak paszporty i wizy, dokładnie odzwierciedlają płeć.

„Rozporządzenie to uniemożliwi również finansowanie z podatków opieki zdrowotnej związanej z tranzycją płciową oraz doda prywatność w intymnych przestrzeniach w takich miejscach jak więzienia czy schroniska dla migrantów”, czytamy na wp.pl.

„Drugie rozporządzenie ma na celu zakończenie radykalnych i marnotrawnych programów DEI (diversity, equity, and inclusion – różnorodność, równość i włączenie społeczne – red.) w rządzie federalnym”, dodaje wp.pl.

 

Źródło: wp.pl

TG 

 

Donald Trump: ogłoszę stan wyjątkowy w energetyce i cofnę przepisy promujące samochody elektryczne

„Niech Pan Bóg mi dopomoże”. Donald Trump złożył przysięgę

 


Donald Trump został uroczyście zaprzysiężony na 47. prezydenta Stanów Zjednoczonych. Swoją przysięgę nowy prezydent zakończył formułą: „Niech Pan Bóg mi dopomoże”.

- „Ja Donald John Trump uroczyście przysięgam, że wiernie będę wypełniał obowiązki urzędu prezydenta Stanów Zjednoczonych i zgodnie z moim najlepszymi intencjami będę bronił konstytucję Stanów Zjednoczonych. Niech Pan Bóg mi dopomoże”

- wygłosił słowa przysięgi nowy prezydent Stanów Zjednoczonych.

Po zaprzysiężeniu odśpiewano „Hymn Bojowy Republiki”.

Przed Donaldem Trumpem przysięgę złożył wiceprezydent J.D. Vance.

kak/wPolityce.pl, Fronda.pl

ADORACJA NAJŚWIĘTSZYCH RAN JEZUSA CHRYSTUSA – MODLITWA ZA KOŚCIÓŁ ŚWIĘTY

  Jezu mój ukrzyżowany, błagam Cię, byś mnie wysłuchał. Przychodzę do Ciebie z wielką wiarą, ufny w Twoją pomoc. Przed oczy Twoje składam ws...