Ojciec Gueranger na święto Podwyższenia Krzyża Świętego 14 września
Ojciec Gueranger na święto Podwyższenia Krzyża Świętego
z Roku liturgicznego
„Przez Cię najdroższy Krzyż jest poważany i czczony na całym świecie”.
Tak św. Cyryl Aleksandryjski sławił Pannę Maryję, w przeddzień owego
wielkiego dnia, który ujrzał oddanie w Efezie czci Jej Bożemu
Macierzyństwu. Wolą Wiecznej Mądrości było obchodzenie w oktawie
Narodzenia Maryi Święta Triumfu Krzyża Świętego. Zaprawdę Krzyż jest
chorągwią armii Boga, których Maryja jest Królową, to przez Krzyż
miażdży głowę węża i uzyskuje tak wiele zwycięstw nad błędem i
nieprzyjaciółmi imienia chrześcijańskiego. Przez ten znak zwyciężysz.
Szatan próbował swą siłę przeciw Kościołowi przez prześladowania i
tortury, lecz jego czas zbliżał się do końca. Edyktem z Sardyki, który
dokonał emancypacji chrześcijan, umierający Galeriusz uznał bezsilność
piekła. Teraz przyszedł czas na ofensywę Chrystusa i zwycięstwo Jego
Krzyża. Pod koniec roku 311 armia rzymska u stóp Alp przygotowywała się
do wkroczenia z Galii do Italii. Jej wódz, Konstantyn, myślał jedynie o
pomszczeniu zniewagi jakiej doznał od swego politycznego rywala
Maksencjusza, lecz jego, również nic nie podejrzewający żołnierze,
należeli już do Pana zastępów. Syn Najwyższego, który stał się jako Syn
Maryi królem świata, miał się objawić swemu pierwszemu porucznikowi i w
czasie odpowiednim odkryć swej pierwszej armii sztandar, który miał
przed nią być niesiony. Nagle zajaśniał ponad legionami na bezchmurnym
niebie Krzyż, zakazany przez trzy długie stulecia – oczy wszystkich go
dostrzegły, uczynił swoim podnóżkiem słońce Zachodu a płomieniste słowa
wokół głosiły: in hoc vince –
przez to zostań zwycięzcą! Kilka miesięcy później, 27 października 312
roku, wszystkie bożki Rzymu z przerażeniem oglądały, jak zbliża się
wzdłuż Drogi Flamińskiej, za Mostem Mulwijskim, Labarum ze świętym
monogramem, które stało się teraz sztandarem cesarskich armii.
Następnego dnia została stoczona decydująca bitwa, która otworzyła
Chrystusowi, jedynemu Bogu, Wiecznemu Królowi, bramy Wiecznego Miasta. „Chwała
Ci, o Krzyżu, mocny przeciw wszelkim wrogom, bastionie Kościoła, mocy
władców, chwała w Twym zwycięstwie! Święte Drzewo nadal spoczywało
ukryte w ziemi a mimo to pojawiło się na niebiosach, zwiastując
zwycięstwo, zaś cesarz, zostawszy chrześcijańskim, podniósł cię z
wnętrzności ziemi”. Tak śpiewał wczoraj Kościół grecki, przygotowując
się do dzisiejszej radości, albowiem Wschód (…) obchodzi przy okazji tej
uroczystości tak obalenie bałwochwalstwa przez Znak Zbawienia objawiony
Konstantynowi i jego armii, jak i odkrycie Krzyża Świętego kilka lat
później, w zbiorniku na Golgocie. W roku 335 kolejne wspomnienie, które
Menologia wiąże z 13 września, zostało dodane do szczęśliwych obchodów
tego dnia, to jest poświęcenie bazylik wzniesionych przez Konstantyna na
Kalwarii i nad Grobem Pańskim po cennych znaleziskach dokonanych przez
jego matkę, św. Helenę. W tym samym stuleciu, które było świadkiem
wszystkich tych wydarzeń, pobożna pątniczka, być może św. Sylwia,
siostra Rufina (…), poświadczyła że rocznica owego poświęcenia była
obchodzona tak samo uroczyście jak Wielkanoc i Objawienie Pańskie. Było
wówczas okazałe zgromadzenie Biskupów, duchownych, mnichów i świeckich
obu płci, z każdej prowincji, zaś powodem było, jak powiada, że tego
dnia odnaleziono Krzyż, co doprowadziło do wyboru tego samego dnia na
dzień pierwotnej konsekracji, tak by jednego dnia połączyć dwie radości.
(…) Jak się zdaje mniej więcej w tym samym czasie [co żywot św.
Sofroniusza, VII w.] również Zachód zaczął łączyć w pewien sposób te
dwie tajemnice, pozostawiając 14 września inne wspomnienia Krzyża
Świętego ze specjalnym świętem odnalezienia Drzewa Zbawienia w Kościele
łacińskim, w Okresie Wielkanocnym. (…) Św. Sofroniusz powiada że „gdy
Krzyż zostaje przedstawiony naszym umysłom, któż się nie da ukrzyżować?
Prawdziwym czcicielem Świętego Drzewa jest ten, który niesie jego cześć w
swoich uczynkach”.
Następnie mamy legendę, o której już wcześniej mówiliśmy: „Pod
koniec panowania cesarza Fokasa, Chosroes, król Persów najechał Egipt i
Afrykę. Następnie zajął Jerozolimę i po dokonanej tam rzezi wielu
tysięcy chrześcijan, zabrał do Persji Krzyż Naszego Pana Jezusa
Chrystusa, który Helena umieściła na górze Kalwarii. Po Fokasie nastąpił
w cesarstwie Herakliusz, który po wielu porażkach i niepowodzeniach w
roku wojny, prosił o pokój, lecz nie był w stanie go uzyskać nawet na
niekorzystnych warunkach, tak wyniosły stał się Chosroes po swych
zwycięstwach. W tej niebezpiecznej sytuacji cesarz oddał się modlitwie i
postom oraz szczerze prosił o pomoc Bożą. Potem, po nakazie z nieba,
zebrał armię, ruszył przeciw wrogowi i pokonał trzech generałów Chosrosa
wraz z ich wojskami. Wobec tych klęsk Chosroes rzucił się do
ucieczki a kiedy miał przekroczyć rzekę Tygrys, wyznaczył swego syna
Medarsesa współrządcą królestwa. Jednakże jego najstarszy syn Sidroes,
wielce żałujący tej urazy, zaplanował mord na swym ojcu i bracie. Potem
pojmał ich podczas ucieczki i wydał na śmierć. Następnie Sirdoes został
uznany pod pewnymi warunkami za króla przez Herakliusza, pierwszym z
nich był zwrot Krzyża Naszego Pana. I tak, czternaście lat po wpadnięciu
w ręce Persów, Krzyż został odzyskany a przy jego powrocie do
Jerozolimy, Herakliusz z wielką uroczystością, zaniósł go na własnych
ramionach na górę, gdzie niósł go wcześniej nasz Zbawiciel. Znakiem tego
wydarzenia był nadzwyczajny cud. Herakliusz, ubrany w szaty zdobione
złotem i drogimi kamieniami, musiał się zatrzymać przy bramie wiodącej
na górę Kalwarię. Im bardziej próbował iść dalej, tym bardziej wydawał
się przykuty do tego miejsca. Herakliusz i cały lud byli zdumieni, lecz
biskup Jerozolimy, Zachariasz powiedział: Zważ, o Cesarzu, jak mało
naśladujesz, ubóstwo i pokorę Jezusa Chrystusa, niosąc Krzyż odziany w
triumfalne szaty. Herakliusz odłożył zatem swój wspaniały strój i boso, w
lichym odzieniu łatwo pokonał resztę drogi, umieszczając Krzyż w tym
samym miejscu na górze Kalwarii, z którego zabrali go Persowie. Od tego
wydarzenia, obchodzone co roku tego dnia święto Podwyższenia Krzyża
Świętego uzyskało nowy splendor, na pamiątkę Krzyża umieszczonego przez
Herakliusza na miejscu, gdzie po raz pierwszy ustawionego tam dla
naszego Zbawiciela.” Opisane tak w świętych księgach Kościoła
zwycięstwo nie było, O Krzyżu, Twym ostatnim triumfem, ani Persowie
Twymi ostatnimi wrogami. Gdy zwyciężano tych czcicieli ognia, książę
ciemności wznosił nowy sztandar – Półksiężyc. Za dopustem Boga, którego
znakiem jesteś a który przyszedłszy na ziemię by zmagać się jak my, nie
ucieka przed żadnym wrogiem, islam również miał wypróbować swe siły
przeciw Tobie: dwojakie siły – miecza i zwiedzenia przez żądze. Jednak
tu ponownie, podobnie jak w tajemnych walkach między duszą a szatanem,
jak w wielkich bitwach zapisanych w historii, ostateczne zwycięstwo
nastąpiło dzięki słabości „głupstwa” Kalwarii. Byłeś, O Krzyżu,
sztandarem, pod którym zbierała się cała Europa w owych świętych
wyprawach, które przyjęły od Ciebie piękną nazwę krucjat a które
wywyższyły na Wschodzie imię chrześcijańskie. Podczas, gdy z jednej
strony strzegłeś przed degradacją i ruiną, z drugiej przygotowywałeś
zwycięstwo na nowych kontynentach (…) Przez Ciebie, żołnierze owych
chwalebnych kampanii zostali zapisani na pierwszych kartach złotej
księgi szlachetności. A następnie nowe zakony rycerskie, które szczycą
się do posiadania w swych szeregach elity ludzkości, patrzą na Ciebie
jako najwyższy znak zaszczytu i honoru. To jest kontynuacja dzisiejszej
tajemnicy, podwyższenia, nawet w naszych czasach, Krzyża Świętego, który
w minionych epokach był sztandarem legionów oraz lśnił na diademach
cesarzy i królów. To prawda, pojawili się we Francji ludzie, którzy
obrali za swój cel obalenie świętego znaku, który czcili nasi ojcowie.
Owa inwazja sług Piłata na kraj krzyżowców była niezrozumiała, dopóki
nie odkryto że pozostają na żołdzie żydów. Ci zaś, jak mówi św. Leon o
żydach w dzisiejszym Oficjum, widzą w narzędziu zbawienia jedynie swą
własną zbrodnię, zaś ich obarczone winą sumienie każe im najmować by
obalić Krzyż święty tych samych ludzi, których wcześniej opłacili by go
wznieśli. Koalicja tego rodzaju wrogów jest kolejnym hołdem dla Ciebie! O
czcigodny Krzyżu, nasza chwało i nasza miłości tu na ziemi, ocal nas w
dniu kiedy pojawisz się na niebie, kiedy Syn Człowieczy, odziany w swój
majestat, będzie sądził świat!"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz