środa, 1 czerwca 2022

Prawdziwym dramatem jest rodzina, ona już nie reprezentuje prawdziwej rodziny

 

Prawdziwym dramatem jest rodzina, ona już nie reprezentuje prawdziwej rodziny

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 Maj 2022



Polecam wrócić i przeczytać wpis z 2019 roku dotyczący zamiarów Rosji względem Europy.

Proszę kliknąć w ten link i przeczytać.

Tu wklejam tekst jednego z orędzi tłumaczonego translatorem bez poprawek.

Kazanie - ks. P. Natanek 28.05.2022-,, Dziś pragnę Cię przestrzec przed igraniem ze złem''

Prawda o Kościele - o .Daniel Galus -,, Kim naprawdę jest Franciszek?''

Kościół ma przemieniać świat, a nie podążać za nim

 

O. Jan Strumiłowski w programie JA, KATOLIK: Kościół ma przemieniać świat, a nie podążać za nim

To wyłącznie iluzja i utopia, że my sami zbudujemy nowy, lepszy świat. Pokazuje nam to nasza niedawna historia: wszelkie próby gdy człowiek próbował sam naprawić świat bez Boga, kończyły się katastrofami – przypomniał o. Jan Strumiłowski w programie Krystiana Kratiuka „Ja, Katolik”.

Jak zwrócił uwagę rozmówca red. Krystiana Kratiuka, ewangeliczna sól, duchowy smak, który posiada Kościół, bierze się czegoś, co posiada on na wyłączność. – To możliwe żeby chrześcijanie tracili smak. W przeciwnym razie w Piśmie Świętym nie znalazłaby się przestroga Pana Jezusa: „Cóż zrobić z solą, która traci smak? Na nic się nie przyda, już tylko na wyrzucenie i podeptanie”. Gdy zastanowimy się, czym jest ta sól, ta „słoność”, którą niesie Ewangelia, Objawienie, Kościół, to musi być coś, czego świat nie ma, jakiś wyjątkowy, pierwiastek. Coś, co nadaje smak naszemu życiu – zauważył duchowny.

Żyjemy jednak w czasach, gdy coraz częściej wydaje się, że Kościół w warstwie ludzkiej, hierarchicznej, pasterskiej, również świeckiej, gubi tę wyjątkowość – w pewnym sensie na własne życzenie.

– Są takie, coraz silniejsze prądy, dążenia żeby upodobnić Kościół do świata; znaleźć porozumienie, budować mosty, które sprawią, że nie będzie niczego obcego między światem a Kościołem – podkreślił o. Strumiłowski. – W Piśmie Świętym ta obcość, dychotomia jest czymś zasadniczym. U Apostoła Jana to rzecz nieprzezwyciężalna, nawet mówi się o pewnej wrogości świata i Kościoła. A dzisiaj żyjemy w paradygmacie budowania mostów. Tymczasem jeśli mamy do czynienia z jakimś pierwiastkiem, którego świat nie zna, który jest czasami wobec świata opresyjny, to żeby zbudować taki most trzeba by zrezygnować z czegoś, co jest nasze, własne – wskazał.

Przykładowo, nasza wiara niesie między innymi prawdę o Krzyżu, piętnuje grzech. „Ewangelia jest solą, a wy zrobiliście z niej cukier” – przypomniał gość PCh24TV cytowane w książce kardynała Saraha słowa jednego z poetów.

– Mamy do czynienia z dążeniem do przeformułowania tradycyjnych chrześcijańskich pojęć, które sprawiają, że posługujemy się tymi samymi obrazami ewangelicznymi, na pozór głosimy tę samą Ewangelię, mówimy o tych samych wartościach, ale nadajemy im inne znaczenie. Takie, które dla świata już jest łatwiejsze do przyjęcia, mniej opresyjne, ale też mniej „smaczne” jeśli chodzi o ten zmysł duchowy – powiedział zakonnik.

Nasze życie nie może być bezustannym poszukiwaniem samej tylko radości, bo wprawdzie Pan Bóg jest miłością, ale my, dotknięci grzechem pierworodnym, nie jesteśmy. On wyszedł do nas z Objawieniem, z wcieleniem swego Syna z tego względu, że stworzony świat chociaż z natury jest dobry a człowiek chce kochać i być kochanym, to jednak grzech oddziela nas od Bożej rzeczywistości. – Nasza wiara ma prowadzić do zjednoczenia z Bogiem, natomiast nasza natura jest zdeformowana i powinniśmy zdać sobie z tego sprawę. Przez 2 tysiące lat człowiek nie musiał nawet odwoływać się do wiary, nawet do jakiejś głębszej filozofii. Kiedy jednak obserwował świat i swoje życie, to widział, że „coś tutaj jest nie tak”. Zauważył to święty Paweł pisząc: „nie czynię dobra, którego chce, ale zło, którego  nie chcę”. Naprawdę chcemy być dobrzy i szlachetni, ale „wychodzi jak zawsze” – powiedział rozmówca red. Kratiuka.

Także gdy spojrzymy na współczesny świat, wydaje się nam nieraz, że dotarliśmy na szczyty humanizmu, rozwoju, dobra. Z drugiej strony widzimy jednak głód, wojny, niesprawiedliwość, walkę z prawdą. To właśnie doświadczenie było zawsze punktem wyjścia do głoszenia Ewangelii. – Świat jest zachwiany w swojej naturalności. Pragnie dobra, ale nie potrafi go urzeczywistnić. Nie będzie potrafił tego zrobić tylko i wyłącznie własnymi siłami. To jest wyłącznie iluzja i utopia, że my sami zbudujemy nowy, lepszy świat. Pokazuje nam to nasza niedawna historia: wszelkie próby gdy człowiek próbował sam naprawić świat bez Boga, kończyły się katastrofami – stwierdził o. Jan Strumiłowski.

Człowiek nie potrafi sam siebie uzdrowić ani zaradzić wielu swym istotnym potrzebom. Nie jest w stanie samodzielnie pokonać śmierci i żyć wiecznie, chociaż bardzo o to zabiegamy. Śmierć spychamy ze świadomości, próbujemy ją odsunąć, ale w końcu ona i tak przychodzi. Tutaj z pomocą spieszy nam przesłanie chrześcijańskie, które głosi, że to, czego człowiek nie jest w stanie dokonać, może uczynić Pan Bóg. Jest On w stanie poprawić, uzdrowić ludzką naturę. Jest okaleczony człowiek i jest Bóg, który go uzdrawia. Kościół ma w sobie te narzędzia, tę prawdę. Jest pośrednikiem łaski, która naprawia świat i człowieka. To rzeczywiście działa, co pokazuje nam historia. – Dzisiaj doszło do jakiegoś fatalnego przewartościowania. Jeżeli spojrzymy na to, jak postrzegamy Kościół i samych siebie, wydaje się, że człowiek coraz częściej mówi: „nie, ja jestem w porządku. Nie mam żadnych braków. Niczego  mi nie brakuje, świat i ludzkość jest dobra, wspaniała, człowiek jest dobry, natomiast coś nie tak jest z Kościołem. Niepotrzebnie się czepia, niepotrzebnie stawia warunki, mówi o przykazaniach, piętnuje pewne zachowania”. Wydawałoby się, więc, że to nie świat potrzebuje ozdrowienia, ale Kościół. To jednak Kościół powołany jest do przekształcania świata, upodabniania go do Bożej rzeczywistości, a nie odwrotnie.

Źródło: PCh24TV  

Zachwiana hierarchia. Jak URATOWAĆ KOŚCIÓŁ z kryzysu? || Ja, katolik

Ks. James Mawdsley i jego walka z tyranią w Kościele

Niestety, moje dziecko, wszystko to, co się wydarzyło, ukazało jak zmęczony, przerażony, tchórzliwy, dyplomatyczny i pogański stał się Mój Kościół… Uratuję tylko kiełek, aby mógł odrodzić się do nowego życia! …

  Pan Jezus o powodach zamykaniach kościołów (w Polsce miało to miejsce w dwóch diecezjach: katowickiej i bielsko- żywieckiej) w czasie covidowym w przywoływanej już przeze ze mnie książce „Wolanie miłości i bólu”:
9 sierpnia 2020r.
… Teraz, moje dziecko, musisz wiedzieć, że szatan jest sługą Bożym. Czasami z boskiego postanowienia szatan był użyty do uderzania ludzkości i Kościoła,w celu oczyszczenia z ich własnego zła!
Wiele razy w historii zezwalałem na to, co wydarzyło się nawet teraz. tak wiele rzeczy, moja córko, które widzieliście, że miały
miejsce w Moim domu. Jeśli kościoły zostały zamknięte, jeśli mieliście tyle trudności z przyjmowaniem Sakramentów i uczęszczaniem na Msze Święte, nawet podczas spełniania Mojej Męki, Śmierci i Zmartwychwstania, to ni tylko Watykan czy rożni biskupi zdecydowali, nie, nie to było tylko ludzkie i późniejsze. To Ja o tym zdecydowałem.

Tak, moja córko, dokładnie Ja, ponieważ bylem zmęczony wszystkimi świętokradztwami, obojętnościami, zniewagami, obelgami, hipokryzją. Schowałem się, wycofałem i w inny sposób czuwałem nad Moimi duszami. Osoby konsekrowane i wierni
wierzą, że mogą celebrować święte obrzędy według własnego uznania. Zepchnęli Mnie do obojętności, w małych kaplicach recytuje się źle wykonane i źle odmówione modlitwy, nie ma szacunku ani nawet świętości. Msze są widowiskiem śpiewających i krzyczących, nie ma harmonii ani piękna. Jeśli si konsekruje Moje Ciało i Moją Krew z prędkością listonosza, wszyscy są rozproszeni, śpiący, patrzy się na zegarek, aby zobaczyć, kiedy to wszystko się skończy, rozmawiają i ignorują Mnie!
Przychodzą, aby wziąć wzniosły i wieczny Pokarm, nie witają Mnie ani jednym gestem, wyciągają ręce, jakby mieli wziąć ciastko, ale Ja jestem Bogiem!
Słyszę ciągłe lamenty, wszelkiego rodzaju prośby, jakby robili zakupy. Są tacy, którzy przychodzą prosić Mnie o pomoc w zemście na swoich wrogach! Bardzo niewielu dziękuje Mi lub po prostu przytula Mnie do serca! Proszą Mnie o miłość, pokój, pokorę, cudowne rzeczy, które pocieszają Moje serce, bardzo nieliczni dziękują Mi za Moja Matkę lub aby mieć siłę, by nieść z wiarą i miłością własny krzyż…
Niestety, moje dziecko, wszystko to, co się wydarzyło, ukazało jak zmęczony, przerażony, tchórzliwy, dyplomatyczny i pogański stał się Mój Kościół… Uratuję tylko kiełek, aby mógł odrodzić się do nowego życia! … (s. 134/135)

… Wieczne miasto, to, co się w tobie stało (z przypisu: Rzym. Odnosi się to do pożaru spowodowanego przez Nerona w Rzymie), powtórzy się, ogień cię oświeci, zadrżysz, będziesz się trzęsła, twoja pycha i twoje grzechy cię zaleją!

 

Z książki „Wołanie miłości i bólu”. Zwierzenia Jezusa dla jednej dziecięcej duszy na nasz czasy (od grudnia 2019 do listopada 2020):
26 października 2020r.
… Chodź, pokaże ci, co się wydarzy. To, co niebo już postanowiło i to, co zobaczysz, już się dzieje, jest poza czasem, ale tak jest teraz. Przyjrzyj się uważnie i miej na musli to, co niebo chce ci pokazać. Spójrz uważnie: oto wędrujący anioł, który schodzi na ziemię, jego kroki wprawiają ziemie w wibracje i zostawiają ślady krwi, ponieważ to jest to, czego zbyt wielu ludzi z nienawiścią, która maja w swoich sercach. (…).
… Wieczne miasto, to, co się w tobie stało (z przypisu: Rzym. Odnosi się to do pożaru spowodowanego przez Nerona w Rzymie), powtórzy się, ogień cię oświeci, zadrżysz, będziesz się trzęsła, twoja pycha i twoje grzechy cię zaleją! Uciekajcie, dzieci, uciekajcie, idźcie w bezpieczne miejsce, oddalcie się! Woła Matka z ukochanej Groty, z miejsca objawień (z przypisu: Jaskinia Trzech Fontann, miejsc objawień Dziewicy z „Objawienia”). … (s. 226)


cd. .. Oto Anioł wkroczył do krany Wielkiej Matki (z przypisu: to Rosja), krainy bólu, która przyniosła tak wiele cierpienia Sercu Niebiańskiej Królowej, która płacze przez nią, błogosławiona ziemia, która z powodu nienawiści i szatańskiego oszustwa została wyrwana Ukrzyżowanemu Królowi została rzucona w nędzę ateizmu, w śmierć, w przeklęte sidła szatana; ile ukrzyżowanych dzieci, ilu męczenników dala Mi ta ziemia! Ile dzieci znienawidziło Mnie z powodu ludzkich kłamstw! Wyrwę ja z rąk Lucyfera, moje dziecko. Spójrz, teraz anioła dotarł do najwyższej głowy tj ziemi, podchodzi i szepce pewien rozkaz, ale głowa znajdzie krew, dużo krwi, a to, co bzie musiał zrobić, będzie bardzo bolesne i trudne…”.
(…). Jezus powiedział mi, abym wszystko zapamiętała i zapisała, ponieważ to wszystko jest prorocze, ale rzeczywiste, poza czasem, ale w czasie (por. Syr 42,18). Widziałam wszystko oczami Jezusa… (s. 228)

 … Co chcecie zrobić wewnątrz Mojego Kościoła? Czy chcecie całkowicie sprofanować  waszymi nowymi doktrynami? Kto jest Mistrzem? Kto jest Głową i Oblubieńcem Kościoła Świętego? To nigdy ni była Piotr, lecz tylko Ja (por. Ef 1,22b;
Kol 1,18a). Piotr jest Moim wikariuszem, stary i nowy, ale Ja nigdy nie prosiłem o nowego!!!

  OJCIEC PIO na dziś 23 września 2026 roku ,, Życie nie jest niczym innym, jak tylko wiecznym zmaganiem się z sobą samym i nie zakwita inac...