wtorek, 4 lutego 2014

Droga Krzyżowa - Misjonarz - świadkiem Miłości











Droga Krzyżowa. Misjonarz – świadkiem Miłości.
Materiały do animacji misyjnej
2009-12-14 dk. Stanisław Zawiłowicz SCJ





















 

Wstęp

    Współczesny świat jest Kalwarią, na której obecne jest cierpienie fizyczne i psychiczne. Z całą pewnością to cierpienie dotyka także nas, dotyka też tych, których kochamy. Nie pozostaje nam nic innego, jak mocno uchwycić się krzyża, przylgnąć do Jezusa, powierzyć Mu wszystko, co sprawia nam ból, a wtedy świat nie będzie tak straszny, krzyż taki twardy a gwoździe tak ostre. Będąc blisko Chrystusa, przyjmiemy Go bez strachu, bo On uwalnia z wszelkich obciążeń. Odkryjemy jednocześnie jak wiele bliskich nam osób nie zna Boga, który jest Miłością.


    Przechodząc razem z Jezusem stacje Drogi Krzyżowej, krok po kroku rozszerzajmy nasze serca, bo świat potrzebuje nie tylko zwykłych misjonarzy, ale misjonarzy – świadków Miłości. Pamiętajmy o braciach i siostrach misjonarzach, niech nasze modlitwy będą dla nich wsparciem w pokonywaniu Drogi Krzyżowej.


Stacja I Pan Jezus na śmierć skazany

    Piłat nie znał Jezusa, nie sądził, że stoi przed nim sam Zbawiciel. Nie był świadomy jak głęboki sens kryje się w gniewnie rzuconych słowach „Oto Człowiek!”. Był stanowczo za słaby, szedł za zdaniem większości. Współcześni Piłaci także trzymają się zasady, że lepiej jest być w życiu względnym, niż otwarcie bronić zasad moralności. Głupotą dla nich jest rezygnowanie z czegoś na rzecz przekonań religijnych. Tymczasem misjonarza motywują i jednocześnie staja się przestrogą słowa Jezusa: „Do Każdego więc, kto się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie”(Mt 10, 32-33).


Stacja II Jezus bierze krzyż na swoje ramiona

    Jezus nie poddałby się tak straszliwym mękom i upokorzeniom, gdyby nie ukochał nas całkowicie, do końca. Nikt inny nie obdarzył ludzkości tak wielką, a zarazem zbawczą miłością. Jeśli chcemy być misjonarzami, zaangażujmy się wraz z Jezusem w Jego misję zapobiegania grzechowi. Pracę misyjną rozpocznijmy od własnej duszy, by potem służyć człowiekowi w świecie, któremu tak bardzo zagraża brak miłości, a który nie zna tej wszechmogącej i odkupieńczej mocy Krzyża.


Stacja III Jezus upada pod krzyżem po raz pierwszy

    „Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu” (Łk 2,34). To twarde, okrutne drzewo, które rani i przygniata Jezusa, za niedługo stanie się jego tronem. Dziwny to król, leżący na ziemi – taki widok wzbudza tylko litość lub po prostu pogardę. Dla misjonarza jest to jednak Władca godzien wszelkiej chwały. Chrystus tak nas kocha, że pozwala sobą pomiatać, ale nie staje się przez to żałosny. Właśnie dzięki temu jest Królem. Miliony ludzi potrzebują takiego Mistrza, tęsknią za kimś, kto przyniesie światło prawdziwego życia. Ludzie na całym świecie szukają swojego Odkupiciela, a ten, leżący na ziemi Izraelita zdaje się być mało atrakcyjny. Tymczasem ten cichy upadek wstrząsnął całym światem.


Stacja IV Jezus spotyka swoją Matkę

    Maryja, Matka Bolesna, była dla Chrystusa prawdziwym pocieszeniem w ciężkich chwilach cierpienia. Misjonarz, który w obliczu cierpień i zła, jakich jest świadkiem, nie popada w rozpacz i nie przeklina Boga, nazywając Go okrutnym, jest dla Jezusa tak cenny, jak Jego matka, która w pełni przyjmowała wolę Bożą. Często cierpienia nie da się zrozumieć i pojąć. Mimo iż to świat jest zazwyczaj przyczyną bólu człowieka, to oskarża on o to Boga. Pokój i zaufanie do Chrystusa, jakie może przekazać misjonarz, może pomóc w znoszeniu tego, co wcześniej było nie do wytrzymania.


Stacja V Szymon z Cyreny pomaga nieść krzyż Jezusowi

    Doskonale znamy niechęć, z jaką Szymon przyjmuje krzyż. Bunt jest niejednokrotnie naszą pierwszą reakcją w obliczu cierpień i niepowodzeń. Jezus daje Szymonowi niepowtarzalną okazję do nawrócenia, włącza go w czynność, związaną bezpośrednio ze zbawieniem świata. Misjonarz zna ciężar codziennego krzyża, ciągle się z nim mierzy. Czasem zapomina, że to przecież cenne relikwie, bo jest taki ciężki, wie także, jak trudno uzyskać pomoc. Misjonarz liczy na nasze wsparcie tak, jak Jezus oczekiwał podpory w Szymonie. O ile bardziej jest ona pomocna, gdy ofiarowana jest ochotnie.


Stacja VI Weronika ociera twarz Jezusa

    Bardzo możliwe, że Weronika była kobietą odważną. A może nie koniecznie, może tak bardzo kochała Jezusa, że nie wiedziała do końca, co robi i co jej grozi. Misjonarz, jeśli chce głosić Jezusa, musi być gotowy na krzyki sprzeciwu i groźby, fale prześladowań i niebezpieczeństwo. Mimo własnej słabości musi spotkać się z wrogami Chrystusa. Ci, którzy podjęli ryzyko, byli mocni miłością swego Zbawiciela, która, choć delikatna, potężniejsza jest niż śmierć, potężniejsza od samego piekła. Siła Najświętszego Oblicza, odciśniętego w duszy misjonarza, mimo przeszkód, jaśnieje i promieniuje na jego otoczenie.


Stacja VII Jezus upada pod krzyżem po raz drugi

     Jezus niesie swój krzyż całkowicie wyczerpany. Jest jak cichy baranek, którego prowadzi się na rzeź, słania się i upada. Łatwo to sobie wyobrazić, łatwo jest się wzruszyć. Misjonarz, kontemplując Drogę Krzyżową, traktuje ją jak lekcję, uczy się, co znaczy zapierać się siebie. Cichy i pokorny Zbawiciel, którego przygniata ciężar niesionego Krzyża jest dla swoich misjonarzy wzorem stopniowego powierzania się całkowicie Bogu, oddania się do Jego dyspozycji.


Stacja VIII Jezus spotyka płaczące niewiasty

    Chrystus cierpi wszędzie tam, gdzie człowiek doznaje krzywdy. Zła jest tyle na świecie, że nie jesteśmy go w stanie ogarnąć, ale ten, kto chce być misjonarzem, nawet gdy nie może pomóc materialnie, zawsze okaże współczucie, obdarzy dobrym słowem, zrozumieniem. Kobiety jerozolimskie okazują swoje współczucie na zewnątrz, nie boją się głośno zwracać uwagi na czyjeś cierpienie. Jezus natomiast ostrzega, by taki płacz nie przerodził się w puste narzekanie, które nie chroni przed grzechem.


Stacja IX Jezus upada po raz trzeci

    „Spodobało się Panu zmiażdżyć go cierpieniem” (Iz 53,10). Taki był plan Ojca, aby Jego Jednorodzony Syn umarł za nasze grzechy. Wielu nie rozumie, dlaczego takie było upodobanie Boga. Misjonarz, jeśli nie będzie mocno związany z Chrystusem, nie przyjmie Bożego upodobania, będzie buntował się przeciw krzyżom, które spotkają go w życiu. Misjonarz pamięta, że upodobanie Boga zawsze wiąże się z łaską, bo On nie tylko miażdży cierpieniem, ale wyzwala i pociesza. W upodobaniu Boga zawsze mieści się Jego nieskończona miłość, nawet gdy łączy się ona z cierpieniem.


Stacja X Jezus z szat obnażony

    Zdarto z Niego szaty, raniąc pokrwawione ciało. Jezus został obdarty i pozbawiony wszystkiego, nie rozporządza już żadnymi ludzkimi środkami. Jest to dla misjonarza trudna i bolesna lekcja, która uczy zapierania się siebie i umierania dla siebie. Jezus uczy, co tak naprawdę znaczy być tylko Synem. Misjonarz przyjmuje tę prawdę, idzie za Jezusem i stopniowo oddaje Mu to, czego będzie się domagał Ojciec.


Stacja XI Jezus przybity do krzyża

    Krzyż, który dla chrześcijan jest drogowskazem, potwierdza prawdę, że miłość króluje w cierpieniu. Ból zaczął nabierać sensu od momentu ofiary na Golgocie. Krzyż Chrystusa pomaga nam cierpieć, a Miłość Boga, który nas stworzył na własne podobieństwo, odkupił i uświęcił, stała się bodźcem naszego apostolstwa. Misjonarz wie, że naprawdę smutnym miejscem jest to, w którym brakuje Krzyża Chrystusowego – znaku naszego zbawienia. Misjonarz wie, że od chwili, gdy Jezus został przybity do Krzyża, żaden człowiek nie będzie żył szczęśliwie bez Niego.


Stacja XII Jezus umiera na krzyżu

    Pan życia przestaje oddychać, nie żyje. Nikt nie odebrał mu życia, oddał je całkowicie dobrowolnie. Jezus kocha nas tak bardzo, że nawet po śmierci pozwala otworzyć włócznią swój bok. Na dowód swojej Miłości pozwala, wysączyć z własnego serca ostatnią kroplę Najdroższej Krwi. Oddał wszystko tak, jak zapowiadał. Człowiek, gdy prawdziwie odkryje ten nadmiar miłości, pragnie oddać Bogu swoje serce, słowa, myśli i uczynki, chce żyć dla tej miłości. Wtedy można stwierdzić, że taki człowiek chce być misjonarzem. Dlatego Kościół, który rodzi się w otwartym boku Chrystusa, jest Kościołem misyjnym.


Stacja XIII Jezus zdjęty z krzyża

    Nieubłagana śmierć dotknęła nawet Jezusa, Syn Boży jako człowiek doświadczył wszystkiego. Zaakceptował także śmierć, ale nie jako rezygnację z życia, tylko jako formę przejścia z tego świata do Ojca. Misjonarz tak właśnie postrzega śmierć i taką jej wartość przekazuje światu. Miłość w nas wzrasta, gdy nie tylko chcemy posiadać, ale gdy przede wszystkim chcemy się ofiarować. Takiego właśnie ofiarniczego obumierania uczy Jezus i tego wymaga od swoich misjonarzy. Zaangażowanie apostolskie jest zatem wydaniem samego siebie na służbę Bogu i ludziom, z miłości, na wzór Jezusa.


Stacja XIV Złożenie ciała Jezusa w grobie

    Złóżmy ciało Chrystusa w grobie własnych serc, pozwólmy wstąpić Mu do naszych otchłani. Pozwólmy Mu działać, pozwólmy Mu też odpocząć. Dobrze jest spotkać misjonarza, który z prawdziwie apostolską gorliwością przygotowuje najpierw własne serce na przyjęcie Pana. Taki misjonarz, przyjmując Komunię Świętą, choćby nie wiadomo jak się starał, nie potrafi ukryć radości. Serce misjonarza jest grobem, w którym dokonuje się cud Zmartwychwstania. Nikt nie widział, w jaki sposób Zbawiciel zmartwychwstał, ale każdy może zobaczyć misjonarza – świadka żyjącego Chrystusa.


Zakończenie

    Wszyscy musimy być świadkami Jezusa, musimy o tym pamiętać. Znaczy to, że mamy trwać w Jego miłości, że mamy szerzyć Jego miłosierdzie i być świadkami Jego obecności w świecie. Z naszego wnętrza, z naszej jedności z Chrystusem niech płynie miłość. Kiedy patrzymy na Krzyż, widzimy, jak Bóg bardzo nas umiłował. Misjonarz to osoba, która została posłana, by nieść innym miłość Bożą, by tę miłość udowodnić i dokonywać Chrystusowego dzieła Odkupienia.\


źródło:wwwpdrw.missio.org.pl


 

 

sobota, 1 lutego 2014

Nabożeństwo pięciu pierwszych sobót


Nabożeństwo pięciu pierwszych sobót


Data publikacji: 2014-02-01 07:27

Data aktualizacji: 2014-02-01 09:15:00


Nabożeństwo pięciu pierwszych sobót
fot. notoryczna / sxc.hu




Matka Boża objawiając się w Fatimie trojgu pastuszkom – bł. Hiacyncie, bł. Franciszkowi i Łucji - powiedziała, że Pan Jezus chce ustanowić na świecie nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca, aby ludzie Ją lepiej poznali i pokochali. To nabożeństwo ma również charakter wynagradzający Jej Niepokalanemu Sercu za zniewagi wyrządzone przez ludzi. Tym, którzy będą je z wiarą praktykować, Maryja obiecała zbawienie. Poprzez to nabożeństwo mogą się oni przyczynić do ocalenia wielu ludzi od potępienia i zapowiadanych przez Matkę Najświętszą katastrof cywilizacyjnych. Nabożeństwo to uzyskało aprobatę kościelną i od tej pory rozwija się na całym świecie.

 

Orędzie fatimskie nie zostało definitywnie zakończone wraz z cyklem objawień w Cova da Iria, w roku 1917. Dnia 10 grudnia 1925 r. siostrze Łucji ukazali się w celi domu zakonnego św. Doroty w Pontevedra Najświętsza Maryja Panna i obok niej Dzieciątko Jezus opierające się na świetlistej chmurze. Dzieciątko położyło jej dłoń na ramieniu, a Maryja pokazała jej w drugiej dłoni Serce otoczone cierniami. Wskazując na nie, Dzieciątko napomniało wizjonerkę tymi słowami: – Zlituj się nad Sercem twej Najświętszej Matki okolonym cierniami, które niewdzięczni ludzie wbijają w każdej chwili, a nie ma nikogo, kto by przez akt zadośćuczynienia te ciernie powyjmował.




Maryja dodała: – Córko moja, spójrz na Serce moje otoczone cierniami, które niewdzięczni ludzie przez bluźnierstwa i niewdzięczność w każdej chwili wbijają. Przynajmniej ty pociesz mnie i przekaż, że tym wszystkim, którzy w ciągu pięciu miesięcy, w pierwsze soboty, wyspowiadają się, przyjmą Komunię świętą, odmówią różaniec i będą mi towarzyszyć przez kwadrans, rozważając 15 tajemnic różańcowych, w intencji zadośćuczynienia Mnie, w godzinę śmierci obiecuję przyjść z pomocą, ze wszystkimi łaskami potrzebnymi do zbawienia.




W dniu 15 lutego 1926 roku siostrze Łucji na nowo ukazało się w Pontevedra Dzieciątko Jezus. Podczas tego objawienia siostra Łucja przedstawiła Dzieciątku pewne trudności, jakie będą miały niektóre osoby, żeby przystąpić do spowiedzi w sobotę i poprosiła, by spowiedź była tak samo ważna podczas kolejnych ośmiu dni. Pan Jezus odpowiedział: – Tak, spowiedź może być ważna o wiele więcej dni, pod warunkiem, że gdy będą Mnie przyjmować, będą w stanie łaski uświęcającej i wyrażą intencję zadośćuczynienia za znieważenie Niepokalanego Serca Maryi. Siostra Łucja podniosła jeszcze kwestię dotyczącą sytuacji, w której ktoś w momencie spowiedzi zapomni sformułować intencję, na co Pan Jezus odpowiedział następująco: – Mogą to uczynić przy następnej spowiedzi, wykorzystując w tym celu pierwszą nadarzającą się okazję.




Podczas czuwania w nocy z dnia 29 na 30 maja 1930 roku, Pan Jezus przemówił do siostry Łucji, podając jej rozwiązanie innego problemu: – Praktykowanie tego nabożeństwa będzie dopuszczone również w niedzielę po pierwszej sobocie, jeżeli moi księża – ze słusznych powodów – przyzwolą na to. Przy tej samej okazji, nasz Pan dał Łucji odpowiedź na jeszcze inne pytanie: – Dlaczego pięć sobót, a nie dziewięć albo siedem, dla uczczenia cierpień Matki Bożej?Moja córko, powód jest bardzo prosty: jest pięć rodzajów zniewag i bluźnierstw przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi: 1. Bluźnierstwa przeciwko Niepokalanemu Poczęciu. 2. Przeciw dziewictwu Matki Bożej. 3. Przeciw Jej boskiemu macierzyństwu, przy równoczesnym sprzeciwie uznania Jej za Matkę rodzaju ludzkiego. 4. Czyny tych, którzy usiłują publicznie wpoić w serca dzieci obojętność, pogardę, a nawet nienawiść do tej Matki Niepokalanej. 5. Czyny takich, którzy profanują wizerunki Najświętszej Panny.

 

Elementy nabożeństwa




Spowiedź wynagradzająca. Należy do niej przystąpić w intencji wynagradzającej w pierwszą sobotę miesiąca, przed nią lub nawet po niej, byleby tylko przyjąć Komunię świętą w stanie łaski uświęcającej. Do spowiedzi można przystąpić nawet tydzień przed lub po pierwszej sobocie. Gdy podczas jednego z objawień siostra Łucja zapytała Pana Jezusa, co mają uczynić osoby, które zapomną powiedzieć przed wyznaniem swoich grzechów o intencji wynagradzającej, otrzymała odpowiedź: – Mogą to uczynić przy następnej spowiedzi, wykorzystując w tym celu pierwszą nadarzającą się okazję. Według wyjaśnienia siostry Łucji, następne trzy elementy tego nabożeństwa powinny być spełnione w pierwszą sobotę miesiąca, choć dla słusznych powodów, spowiednik może udzielić pozwolenia na wypełnienie ich w następującą po pierwszej sobocie niedzielę.

Komunia święta wynagradzająca.

Część różańca świętego. Należy odmówić pięć tajemnic w intencji wynagradzającej. Można rozważać którąkolwiek z części różańca.

Rozważanie. Następnym elementem tego nabożeństwa jest rozważanie jednej lub wielu tajemnic różańcowych w ciągu przynajmniej 15 minut. Matka Najświętsza nazwała ten rodzaj modlitwy „dotrzymywaniem Jej towarzystwa”, co można zrozumieć w ten sposób, iż mamy rozmyślać wspólnie z Matką Najświętszą.

Można w tym celu, jako pomoc w rozmyślaniu, przeczytać uważnie odpowiadający danej tajemnicy fragment Pisma Świętego albo książki, wysłuchać konferencji lub kazania. Temu rozważaniu także powinna towarzyszyć intencja wynagradzająca.

 

Obietnice Matki Najświętszej

1. Tym, którzy będą praktykować to nabożeństwo, obiecuję ratunek. Przybędę w godzinę śmierci z całą łaską, jaka dla ich wiecznej szczęśliwości będzie potrzebna.

2. Te dusze będą obdarzone szczególną łaską Bożą; przed tronem Bożym jako kwiaty je postawię.

 

W praktyce pięciu sobót należy przede wszystkim położyć nacisk na intencję wynagrodzenia, a nie osobiste zabezpieczenie na godzinę śmierci. Jak w praktyce pierwszych piątków, tak i pierwszych sobót nie można poprzestać tylko na dosłownym potraktowaniu obietnicy, na zasadzie „odprawię pięć sobót i mam zapewnione zbawienie wieczne”. Do końca życia będziemy musieli stawiać czoła pokusom i słabościom, które spychają nas z właściwej drogi, ale nabożeństwo to stanowi wielką pomoc w osiągnięciu wiecznej szczęśliwości. Aby je dobrze wypełnić i odnieść stałą korzyść duchową, trzeba, aby tym praktykom towarzyszyło szczere pragnienie codziennego życia w łasce uświęcającej pod opieką Matki Najświętszej. Jeśli na pierwszym miejscu postawimy delikatną miłość dziecka, które pragnie ukoić ból w sercu ukochanego Ojca i Matki, ból zadany obojętnością i wzgardą tych, którzy nie kochają – bądźmy pewni, że nie zabraknie nam pomocy, łaski i obecności Matki Najświętszej w godzinie naszej śmierci.

 

 

Artykuł ukazał się na stronie Fatima.pl.




mat


Read more: http://www.pch24.pl/nabozenstwo-pieciu-pierwszych-sobot,14807,i.html#ixzz2s7UGOwCt

środa, 29 stycznia 2014

Nowenna do Niepokalanego Serca Maryi

http://www.duchprawdy.com/siostramarianatalia.htm

Niepokalane Serce - ratunkiem dla świata !

Niepokalane Serce - ratunkiem dla świata!




13 maja 1917 r. Łucja, Hiacynta i Franciszek, trzej pastuszkowie z Fatimy w dolinie Cova da Iria doświadczyli pierwszego objawienia Maryi. W tym roku mija 95. rocznica od tamtego wydarzenia. Obecnie przeżywamy Wielką Nowennę Fatimską przed setną rocznicą najważniejszego od czasów apostolskich objawienia.

Ówczesny kard. Ratzinger mówił: „Niepokalane Serce Maryi «jest silniejsze od karabinów i broni wszelkiego rodzaju»”. Jest Ono ratunkiem dla świata! Bóg daje nam niesamowitą broń przeciwko złemu duchowi – Niepokalane Serce Maryi. Reakcja piekła świadczy o tym, że w zawierzeniu Niepokalanemu Sercu i w nabożeństwie pierwszych sobót musi kryć się więcej łask niż w dotychczasowych „kołach ratunkowych”, jakie Bóg zsyłał człowiekowi. Spośród wielu „kół”, były, np. Cudowny Medalik – wielki dar nieba na trudne czasy, który czekał 6 lat, by miliony skorzystały z jego potęgi, czy Boże Miłosierdzie, które też długo czekało na oficjalne zatwierdzenie, ale najdłużej oczekuje Niepokalane Serce, aż 90 lat. Ta długa zwłoka to dowód, że strach Złego przed potęgą Niepokalanego Serca jest ogromny. Ten skarb, ta broń jest dostępna dla każdego, bez względu na to, na jakim zakręcie życiowym się znajduje, w jakim tkwi bagnie moralnym. Dla Niepokalanego Serca nie ma rzeczy niemożliwych. Tam gdzie wzywa się Niepokalane Serce, tam dzieją się wielkie rzeczy. Zmieniają się losy świata, narodów, rodzin, człowieka.


Pierwszym tryumfem Niepokalanego Serca, jak napisała siostra Łucja, był akt zawierzenia Portugalii. Aktu tego dokonali w 1931 r. biskupi i lud. To zawierzenie Niepokalanemu Sercu Maryi uchroniło Portugalię przed wojną domową, jaka pustoszyła Hiszpanię. Portugalia ponowiła ten akt w obliczu II wojny światowej i nie zawiodła się! Do końca wojny zdołała zachować swoją neutralność. Po ludzku to fakt niewytłumaczalny! Siostra Łucja napisała do papieża Piusa XII, że ze względu na poświęcenie przez biskupów narodu portugalskiego Niepokalanemu Sercu Maryi, Bóg otoczy ten naród specjalną opieką na dowód łask, jakie będą udzielone wszystkim narodom, które tak jak Portugalia poświecą się Niepokalanemu Sercu. Pierwszym krajem, który poszedł w ślady Portugalii, była Polska. Gdy po II wojnie światowej nasza Ojczyzna stanęła w obliczu zagrożenia utraty wolności wiary i Kościoła, powracający z wygnania kard. August Hlond zawierzył na Jasnej Górze (1946 r.) naród przed obliczem naszej Królowej Polski. Fakt ten poprzedziły roczne przygotowania, oczywiście w konspiracji, bo Matkę Bożą Fatimską uważano w Polsce za wroga systemu socjalistycznego, ponieważ Jej orędzie przepowiadało koniec bezbożnego ateizmu. Mimo że nasza Ojczyzna była opanowana przez komunizm, przez „błędy Rosji”, to Kościół w Polsce − jako jedyny z krajów bloku wschodniego − zdołał zachować swoją wolność i niezależność. Nie doszło w naszym kraju do rażących dewastacji kościołów, do zamieniania ich w magazyny, muzea itd. Pomimo wszystko Kościół trwał. Kolejnym cudem było uniknięcie wojny nuklearnej w 1985 r., prawie bezkrwawe rewolucje obalające komunizm, rozpad Związku Radzieckiego. Zawierzenie się dokonało, ale to dopiero pierwszy element prośby Maryi z 13 czerwca 1917 r.: „Przybędę, by prosić o poświęcenie Rosji memu Niepokalanemu Sercu i o Komunię św. wynagradzającą w pierwsze soboty. Jeżeli moje życzenia zostaną spełnione, Rosja nawróci się i zapanuje pokój. Jeśli nie, bezbożna propaganda rozszerzy swe błędne nauki po świecie, wywołując wojny i prześladowanie Kościoła. Dobrzy będą męczeni, Ojciec Święty będzie wiele cierpiał. Różne narody zginą, na koniec moje Niepokalane Serce zatriumfuje Pozostało więc wprowadzić praktykę pierwszych sobót. Jan Paweł II był gorliwym apostołem tego nabożeństwa, powtarzał „Co do mnie, muszę wyznać, że nigdy nie czułem się tak szczęśliwy, jak wtedy, gdy przychodzi pierwsza sobota”. Nie mógł ogłosić światu pierwszych sobót, ale realizując je w swoim życiu, wskazywał na nie. My jesteśmy spadkobiercami testamentu bł. Jana Pawła II.



MODLITWA DO NIEPOKALANEGO SERCA MARYI



Modlitwa dawniej obdarzona odpustami przez papieża Piusa VII z 1 lutego 1816 roku


O! Serce Maryi, Matki Boga i Matki naszej, Serce najmiłościwsze, przedmiocie upodobania Trójcy Przenajświętszej i godne wszelkiego uszanowania i miłości Aniołów i ludzi; Serce najpodobniejsze Sercu Jezusowemu, którego jesteś najdoskonalszym obrazem; Serce pełne dobroci, i wielce litujące się nad naszymi nędzami! racz roztopić lodowatość serc naszych i spraw, żeby się zupełnie zwróciły do Boskiego Zbawiciela. Wlej w nie miłość cnót Twoich, zapal je tym ogniem błogosławionym, którym ustawicznie pałasz. Zamknij w Sobie Kościół święty i strzeż go, bądź zawsze jego słodką ucieczką, i jego niezdobytą twierdzą, przeciw wszelkim najazdom nieprzyjaciół jego. Bądź naszą drogą, którą byśmy doszli do Jezusa i kanałem, przez który byśmy odbierali wszystkie łaski potrzebne do zbawienia naszego. Bądź naszym wspomożeniem w potrzebach, naszą pociechą w przykrościach, naszym posiłkiem w pokusach, naszą ucieczką w prześladowaniach, naszą pomocą we wszystkich niebezpieczeństwach, a szczególniej w ostatnich potyczkach życia naszego, gdy śmierć nastąpi, kiedy wszystko piekło sprzysięgnie się przeciwko nam, żeby dusze nasze, jako zdobycz swoją pochłonęło, w owym okropnym i strasznym momencie, od którego wieczność nasza zawisła. A wtenczas o Panno najlitościwsza uczyń to dla nas, żebyśmy doznali słodyczy Serca Twego Macierzyńskiego; a dzielność Twojej powagi u Syna Twego Jezusa niech nam otworzy źródło miłosierdzia i bezpieczną ucieczkę, abyśmy mogli dostać się do nieba i tam Go z Tobą błogosławić, po wszystkie wieki. Amen.


środa, 22 stycznia 2014

Modlitwa o beatyfikację sł.Bożej Stanisławy Leszczyńskiej

Modlitwa o beatyfikację sł. Bożej Stanisławy Leszczyńskiej
Boże, Stwórco życia,
który w swej dobroci uszczęśliwiasz rodziny ludzkie darem nowego życia,
spraw, aby służebnica Twoja Stanisława,
która w duchu miłości do matek i dzieci chroniła je przed śmiercią,
znajdowała wśród swoich rodaczek liczne i gorliwe naśladowczynie
oraz dostąpiła łaski rychłego wyniesienia na ołtarze.
Przez Chrystusa Pana naszego.
Amen

Nowenna Pompejańska -Różaniec Święty

Nowenna Pompejańska - Różaniec Święty - 52 dni - Modlitwa skuteczna i wysłuchiwana
Matka Boża obiecała wysłuchać każdego, kto odmówi przez 54 dni Różaniec Święty w jednej konkretnej intencji.
Nowenna Pompejańska nazywana jest nawet "Modlitwą nie do odparcia", gdyż tak bardzo jest skuteczna - jest wysłuchiwana. Mogę to potwierdzić osobiście. Wszystkie moje problemy rozwiązują się "same" ku memu całkowitemu zaskoczeniu. A najbardziej zaskakujące jest to, jak ta modlitwa wciąga. Odmawiam ją jadąc do pracy, idąc na spacerze. Różaniec zaczął nagle towarzyszyć mi przez cały dzień. Okazało się też, że nie jest to nudna, męcząca modlitwa. Im dłużej ją odmawiam, tym bardziej zmieniam się ja, moje otoczenie, a wszystko się tak jakoś "samo" porządkuje. NIEZWYKŁE !!!
Jeśli naprawdę (ale NAPRAWDĘ) potrzebujesz pomocy, Ta Modlitwa Jest SKUTECZNA.
Nie wiem dlaczego działa, może chodzi o wytrwałość, może o jej upowszechnienie. Nie chcę się nad tym zastanawiać. Otrzymałam prawdziwą pomoc i mogę się z radością z Tobą tym podzielić i bez żadnych obaw polecić odmiawianie Tej Niezwykle Skutecznej Nowenny Pompejańskiej.
Zacznij ją odmawiać, a zobaczysz CUDA w swoim życiu !!! i przekaż ją innym, zwłaszcza tym, którzy potrzebują pomocy.


A oto jak ją odmawiać.

Nowenna Pompejańska - 54 dni


Najświętsza Panna Pompejańska, po kilka razy pouczała swoich czcicieli, co mają uczynić, aby mogli odebrać łaski, na których im zależało. Znanym jest fakt ukazania się Matki Bożej nieuleczalnie chorej z Neapolu Fortunatynie Agrelli, do której powiedziała: "Każdym razem gdy chcesz uzyskać ode mnie jakąś łaskę, odpraw na cześć moją trzy nowenny błagalne, odmawiając 15 tajemnic mojego Różańca, a potem odpraw 3 nowenny dziękczynne." Warto wiedzieć że każda Nowenna trwa 9 dni, stąd gdy odmówimy 3 Nowenny otrzymamy 27 dni odmawiania części błagalnej i 27 dni części dziękczynnej.
Fortunatyna Agrelli została cudownie uzdrowiona. Był to początek nabożeństwa, które polegało na odmawianiu całego Różańca Świętego przez 54 dni, zwanego "Nowenną nie do odparcia".
Nowenna Pompejańska została zatwierdzona przez papieża Leona XIII, 29 listopada 1887 roku. Jej tekst został przetłumaczony i wydrukowany w kilku językach.




Obraz Matki Boskiej w Dolinie Pompejańskiej słynie cudami i łaskami od r.1876.
Ikona Matki Bożej Różańca Świętego w Pompejach (120 cm wysokości i 100 cm szerokości), przedstawia obraz Madonny z Jezusem w ramionach u jego stóp, św Dominika i św Katarzyny ze Sieny.
W r. 1890 nastąpiło uroczyste uznanie cudów zdziałanych za przyczyną Matki Boskiej Pompejańskiej przez papieża Leona XIII. Twórcą bazyliki, dzieł i nowego miasta Pompei jest bł. Bartolo Longo (Bartłomiej Longo), który ukochał Maryję synowską miłością i rozpowszechnił do niej nabożeństwo przez odmawianie Różańca Świętego.

Szczegółowy opis jak odprawiać NOWENNĘ POMPEJAŃSKĄ:

- Nowenna Pompejańska trwa 54 dni, przez wszystkie te dni, codziennie odmawiamy trzy części Różańca św., można odmawiać cztery części z Tajemnicami Światła.

- Przed rozpoczęciem trzech części Różańca św. mówimy:

"Ten Różaniec odmawiam na Twoją cześć Królowo Różańca Świętego" i dodajemy na samym początku swoją jedną intencję.

- Przez 27 dni odmawiamy część błagalną nowenny pompejańskiej i codziennie,
po ukończeniu trzech części Różańca św., odmawiamy modlitwę:

"Pomnij, o miłosierna Panno Różańcowa z Pompei, jako nigdy jeszcze nie słyszano, aby ktokolwiek z czcicieli Twoich z Różańcem Twoim pomocy Twej wzywający, miał być przez Ciebie opuszczony. Ach, nie gardź prośbą moją, o Matko Słowa Przedwiecznego, ale przez święty Twój Różaniec i przez upodobanie, jakie okazujesz dla Twej świątyni w Pompei, wysłuchaj mnie dobrotliwie. Amen".

- Przez pozostałe 27 dni odmawiamy część dziękczynną nowenny pompejańskiej,
po ukończeniu trzech części Różańca św., odmawiamy modlitwę:

"Cóż Ci dać mogę, o Królowo pełna miłości? Moje cale życie poświęcam Tobie, ile mi sił starczy, będę rozszerzała cześć Twoją, o Dziewico Różańca św. w Pompei, bo gdy Twej pomocy wezwałam, nawiedziła mnie łaska Boża. Wszędzie będę opowiadała o miłosierdziu, które mi wyświadczyłaś o ile zdołam, będę rozszerzała nabożeństwo do Różańca św., wszystkim głosić będę, jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną, aby i niegodni, tak jak i ja, grzesznicy, z zaufaniem do Ciebie się udawali. O, gdyby cały świat wiedział, jak jesteś dobra, jaką masz litość nad cierpiącymi, wszystkie stworzenia uciekałyby się do Ciebie. Amen".

- Każdą z trzech części Różańca św. kończymy trzykrotnym westchnieniem do Matki Bożej:

"Królowo Różańca Świętego módl się za nami".

Dobra rada - zapisz sobie w kalendarzu kolejne dni nowenny (kiedy odmawiasz część błagalną a kiedy dziękczynną)


Dużo informacji znajdziesz na stronie internetowej pompejanska.rosemaria.pl/


I jeszcze Różaniec Święty:

Zaczyna się modlitwą Wierzę w Boga, potem 3 x Zdrowaś Maria i 1 x Chwała Ojcu 

 Część pierwsza — Tajemnice Radosne

Ojcze Nasz

Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie
Nawiedzenie świętej Elżbiety
Narodzenie Jezusa
Ofiarowanie Jezusa w świątyni
Odnalezienie Jezusa w świątyni

Chwała Ojcu

Część druga — Tajemnice Światła (tę Część Różańca Św możesz odmawiać lub ją pomijasz - Pamiętaj w Nowennie Pompejańskiej odmawiasz przez 54 dni, codziennie cały Różaniec Sw złożony z co najmniej 3 Tajemnic - Radosnej, Bolesnej, Chwalebnej)

Ojcze Nasz 1x

Chrzest Jezusa w Jordanie
Objawienie się Jezusa w Kanie Galilejskiej
Głoszenie królestwa i wzywanie do nawrócenia
Przemienienie Pańskie na górze Tabor
Ustanowienie Eucharystii

Chwała Ojcu
Część trzecia — Tajemnice Bolesne

Ojcze Nasz

Modlitwa Jezusa w Ogrójcu
Biczowanie Jezusa
Cierniem ukoronowanie Jezusa
Dźwiganie krzyża na Kalwarię
Ukrzyżowanie i śmierć Jezusa

Część czwarta — Tajemnice Chwalebne

Ojcze Nasz

Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa
Wniebowstąpienie Chrystusa
Zesłanie Ducha Świętego
Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny
Ukoronowanie Maryi na Królową nieba i ziemi

Chwała Ojcu

Na koniec Różańca Sw odmów  3 x "Królowo Różańca Św módl się za nami"

Zaznacz sobie w kalendarzu dni Nowenny (początek i koniec obu 27 dniowych części).

Może się zdarzyć na początku odmawiania Nowenny, że "wszystko sprzysięgnie się przeciwko Tobie" - potwierdza to piętrzenie się trudności mnóstwo osób (łącznie ze mną).
Ale nie zrażaj się. To wszystko co złe po jakimś czasie minie i zaczniesz zbierać niesamowite owoce, będziesz wiedzieć, czuć i widzieć, że jesteś wysłuchany (a).
Jeszcze raz chcę podkreślić, że Modlitwa daje z dnia na dzień coraz więcej radości, coraz więcej dowodów niezwykłej skuteczności.
Modlę się na Różańcu jadąc autobusem, tramwajem, idąc na spacerze, zajmując się codziennymi sprawami. Odkąd tak robię Różaniec Św zmienia moją codzienność na coś niezwykłego. Odmawiając tę modlitwę anonimowo wśród ludzi, z którymi np. jadę tramwajem czuję jakby i ich ta modlitwa obejmowała. A może tak ma być, żeby wyjść z Nowenną i Różańcem Św do ludzi (nawet jeśli tego nie dostrzegają, gdyż odmawiamy ją po cichu).
 Zresztą sprawdź sam/sama. A zobaczysz wkrótce cuda wokół siebie. 

To w końcu obiecała Matka Boża, a Ona dotrzymuje słowa.



Ta modlitwa nauczy Cię wytrwałości (bo chyba i o tę wytrwałość w tej Nowennie też chodzi).

Wytrwałość ta, jest w końcu dowodem czy naprawdę ważna jest dla Ciebie intencja w jakiej się modlisz.

www.nowenna-pompejańska-rozaniec.blogspot.com

Nowenna pompejańska - nowenna nie do odparcia











Nowenna pompejańska - nowenna nie do odparcia



Nowenna pompejańskaNowenna pompejańska


Nowenna pompejańska


Nowenna pompejańskazostała dana przez Matkę Bożą w objawieniu ciężko chorej Fortunatinie Agrelli. Nowenna pompejańska trwa 54 dni. Każdego dnia odmawiamy trzy części Różańca Świętego (radosną, bolesną i chwalebną). Jeśli ktoś chce, może odmawiać czwartą część z Tajemnicami Światła. Przed rozpoczęciem każdej z wszystkich trzech części różańca, wymieniamy najpierw intencję (tylko jedną), a następnie mówimy:

 

Ten Różaniec odmawiam na Twoją cześć,
Królowo Różańca Świętego.

Przez 27 dni odmawiamy część błagalną nowenny pompejańskiej i codziennie, po ukończeniu każdej części różańca, odmawiamy następującą modlitwę:

Pomnij o miłosierna Panno Różańcowa z Pompejów, jako nigdy jeszcze nie słyszano, aby ktokolwiek z czcicieli Twoich, z Różańcem Twoim, pomocy Twojej wzywający, miał być przez Ciebie opuszczony. Ach, nie gardź prośbą moją, o Matko Słowa Przedwiecznego, ale przez święty Twój różaniec i przez upodobanie, jakie okazujesz dla Twojej świątyni w Pompejach wysłuchaj mnie dobrotliwie. Amen.

Przez pozostałe 27 dni odmawiamy część dziękczynną nowenny Pompejańskiej i codziennie, po ukończeniu każdej z trzech części różańca, odmawiamy następującą modlitwę:

Cóż Ci dać mogę, o Królowo pełna miłości? Moje całe życie poświęcam Tobie. Ile mi sił starczy, będę rozszerzać cześć Twoją, o Dziewico Różańca Świętego z Pompejów, bo gdy Twojej pomocy wezwałem, nawiedziła mnie łaska Boża. Wszędzie będę opowiadać o miłosierdziu, które mi wyświadczyłaś. O ile zdołam będę rozszerzać nabożeństwo do Różańca Świętego, wszystkim głosić będę, jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną, aby i niegodni, tak jak i ja, grzesznicy, z zaufaniem do Ciebie się udawali. O, gdyby cały świat wiedział jak jesteś dobra, jaką masz litość nad cierpiącymi, wszystkie stworzenia uciekałyby się do Ciebie. Amen.

Niezależnie od modlitw końcowych, każdą z trzech części różańca kończymy po jej odmówieniu trzykrotnym westchnienie do Matki Bożej:

Królowo Różańca Świętego,
módl się za nami!

 

Strona o nowennie pompejańskiej.

Tu kupisz nowennę pompejańską (książeczki, obrazki)



Upłynęły dwa tysiące lat od kiedy Jestem obecny w Kościele w Sakramencie Mojej Milości a nadal pozostaje nieznany,zapomniany,opuszczony i traktowany jak rzecz,

  Nadstaw ucha twojego serca a będę do ciebie przemawiał... Upłynęły dwa tysiące lat od kiedy Jestem obecny w Kościele w Sakramencie Mojej M...