piątek, 1 maja 2020

Pierwszy Piątek miesiąca. Nie zmarnuj go i stań w obronie Kościoła

Pierwszy Piątek miesiąca. Nie zmarnuj go i stań w obronie Kościoła

Pierwszy Piątek miesiąca. Nie zmarnuj go i stań w obronie Kościoła

Już przystępując do Pierwszej Komunii Świętej dzieci zobowiązują się do uczestnictwa w 9 Pierwszych Piątkach miesiąca. Praktykę, stosowaną już od 1673 roku, gdy Świętej Małgorzacie Marii Alacoque objawił się Pan Jezus, Kościół propaguje w celu pogłębienia życia religijnego wszystkich wiernych. Czemu służy ta praktyka i jak najlepiej ją wypełniać?

Serce niegdyś rozumiano jako wolę. A zatem Wolna Wola naszego Umiłowanego Nauczyciela poddała się zupełnie Woli Ojca. Przykład Chrystusa jest wzorem postępowania dla wszystkich chrześcijan. Nasze cierpienia winniśmy składać na Niepokalane Ręce Matki Zbawiciela. Prosić Matkę naszego Pana, aby te serca, przepełnione współczuciem wobec Mąk Jej Syna Jezusa zaniosła przed Tron Przenajświętszej Trójcy.

Aby okazanej ludziom Bożej Miłości zadośćuczynić za grzechy ,,gorzkiej niewdzięczności, wzgardy, nieuszanowania, lekceważenia, oziębłości i świętokradztw” (Chrystus do Świętej Małgorzaty) należy w tym dniu:
1. Być w stanie łaski uświęcającej albo wyspowiadać się (w intencji wynagradzającej Niepokalanemu Sercu Maryi, aby połączyć praktykę pierwszego piątku i pierwszej soboty miesiąca).
2. Wysłuchać w piątek Mszy Świętej celebrowanej w intencji wynagradzającej Najświętszemu Sercu Pana Jezusa.
3. Przyjąć Komunię Świętą.
4. Odmówić Litanię do Najświętszego Serca Pana Jezusa.
5. W miarę możliwości odprawić godzinną adorację Najświętszego Sakramentu.

Wszystkim czczącym Najświętsze Serce Pana Jezusa i rozpowszechniającym Jego kult, Król Nieba i Ziemi przez Świętą Małgorzatę Marię Pan Jezus składa 12 obietnic:
1. Dam im łaski, potrzebne w ich stanie.
2. Ustalę pokój w ich rodzinach.
3. Będę ich pocieszał w utrapieniach.
4. Będę ich pewną ucieczką w życiu, a szczególnie w godzinę śmierci.
5. Będę im błogosławił w ich przedsięwzięciach.
6. Grzesznicy znajdą w mym Sercu źródło i ocean miłosierdzia.
7. Dusze oziębłe staną się gorliwymi.
8. Dusze gorliwe prędko dojdą do doskonałości.
9. Będę błogosławił domom, w których wizerunek Serca mojego będzie czczony.
10. Osoby, które będą to nabożeństwo rozszerzały, będą miały imię swoje wypisane w Sercu moim.
11. Dam kapłanom dar wzruszania serc nawet najzatwardzialszych.
12. W nadmiarze miłosierdzia Serca mojego przyrzekam tym wszystkim, którzy będą komunikować w pierwsze piątki miesiąca przez dziewięć miesięcy z rzędu w intencji wynagrodzenia, że miłość moja udzieli łaskę pokuty, iż nie umrą w mojej niełasce, ani bez Sakramentów świętych, a Serce moje będzie im pewną ucieczką w ostatniej godzinie życia.

Norbert Polak

Czytaj także:


Potrzebujemy się obudzić?.. My bez Eucharystii żyć nie możemy (ks. prof...

Bp Schneider: rządy pod pretekstem COVID-19 prześladują Kościół. Musimy protestować

Bp Schneider: rządy pod pretekstem COVID-19 prześladują Kościół. Musimy protestować

Bp Schneider: rządy pod pretekstem COVID-19 prześladują Kościół. Musimy protestować

Kościół, milcząc wobec rządów pomijających życie religijne w planach rozluźnienia kwarantanny, popełnia „poważne zaniedbanie” – ocenia biskup Athanasius Schneider. Co więcej, jeżeli rząd nie pozwala na przyznanie Kościołowi przynajmniej tylu praw co sklepom, oznacza to jego faktyczne prześladowanie.

- Biskupi, konferencje episkopatów, a nawet Stolica Apostolska powinny wymagać od rządów, aby kościoły otrzymały przynajmniej tyle praw ile sklepy, gdzie ludzie mogą kupić jedzenie (…) jeżeli rząd odmawia ich przyznania, ewidentnie oznacza to dyskryminację religii i rodzaj bezwzględnego prześladowania Kościoła. Dzisiaj odbywa się to pod pretekstem ochrony przed koronawirusem, wiele rządów właściwie dopuszcza się prześladowania chrześcijan – stwierdził otwarcie biskup Athanasius Schneider w programie John Henry Westen Show.

Biskup Schneider ocenił w tym kontekście np. rząd Wielkiej Brytanii, który zapowiedział możliwość przedłużenia drastycznych ograniczeń w życiu religijnym do świąt Bożego Narodzenia, a nawet później. Hierarcha nie ma wątpliwości, że reakcja rządów wobec koronawirusa, prowadząca do pozbawienia wiernych na całym świecie uczestnictwa w uroczystościach wielkanocnych, musi zostać zinterpretowana w kategoriach duchowych.

Duchowny zdecydowanie sprzeciwił się przedstawianiu koronawirusa jako pewnego rodzaju ostrzeżenia lub kary za niegodziwości popełnione przeciwko planecie i środowisku naturalnemu. - To ostrzeżenie kochającego Ojca wzywającego do pokuty. Dla osoby odczytującej znaki i wydarzenia z perspektywy nadprzyrodzonej powinno to być oczywiste – stwierdził.      

Obecny kryzys i pozbawienie wiernych dostępu do sakramentów powinno zostać odczytane jako wezwanie do przebudzenia. – To Boskie wezwanie dla księży, biskupów i papieża do refleksji, pokuty i nawrócenia. Do poproszenia Boga o przebaczenie za wszystkie grzechy popełnione w ostatnich dziesięcioleciach w Kościele, ale szczególnie te popełnione wobec Eucharystii, Komunii Świętej – mówił. – Dzisiaj wszyscy jesteśmy pozbawieni Komunii. Być może Bóg mówi „znieważyłeś mnie, podeptałeś mnie” (…) teraz jest to nam zabrane – miejmy nadzieję – na krótko. W historii zbawienia mieliśmy podobne sytuacje, gdzie Bóg chciał wstrząsnąć swoimi dziećmi. Jest to kara, ale kara kochającego Ojca – zaznaczał. Zdaniem hierarchy może być to wezwanie do obdarzenia Komunii Świętej i sakramentów większym szacunkiem.

Zamknięcie kościołów na całym świecie biskup Schneider określił jako szansę na „oczyszczenie”, które – jak podkreśla – nie mogłoby się dokonać w dzisiejszych czasach w inny sposób. Chrześcijanie powinni zatem przygotować się na „zejście do katakumb”.  – Zamęt, herezje moralne, doktrynalne, liturgiczne są tak bardzo rozpowszechnione i zakorzenione niezwykle głęboko w życiu Kościoła, że w mojej opinii musi nastąpić potężna nadprzyrodzona interwencja, aby go obudzić. Dlatego też pewien rodzaj prześladowań może być dla Kościoła dobry – stwierdził. - Jednak wszystko należy do Pana i jest w Jego rękach. To Bóg określi, kiedy nastąpi dla Kościoła czas katakumb, nie rządy. Chrystus jest Głową, Królem i Władcą świata. Dlatego musimy ufać i przeżywać nasze chrześcijańskie życie – nawet w trudnych sytuacjach – z radością – podkreślił Schneider.

Biskup pomocniczy Astany nie mówi jedynie z pozycji nauczyciela, ale przede wszystkim – świadka. W młodości sam stał się ofiarą prześladowań Kościoła ze strony władz komunistycznych.– Stąd mam pewność, że te trudne czasy przyniosą dobre owoce nie tylko naszej wierze, ale i Kościołowi i całemu światu – przekonywał. - Musimy zaakceptować taki stan rzeczy dopuszczony z woli Boga, ale z drugiej strony musimy stać się - na wzór pierwszego Kościoła – apologetami, obrońcami praw chrześcijan. Zwłaszcza episkopaty i Stolica Apostolska zobowiązane są do protestowania, kiedy mamy do czynienia z nieracjonalną, łamiącą zasadę proporcjonalności dyskryminacją. Musimy protestować  - podkreślił hierarcha.

Źródło: YouTube / The John-Henry Westen Show
PR

Czytaj także:


Goran Andrijanić: Szkoda, że wstrzymano beatyfikację prymasa Wyszyńskiego... Skromna oprawa mogłaby wzmocnić duchowy wymiar wydarzenia

Goran Andrijanić: Szkoda, że wstrzymano beatyfikację prymasa Wyszyńskiego... Skromna oprawa mogłaby wzmocnić duchowy wymiar wydarzenia

PODPISZ PROTEST skierowany do premiera w sprawie ograniczania życia religijnego Polaków

Szanowny Panie Premierze,
Stanowczo protestuję przeciwko dalszemu ograniczaniu wolności religijnej w Polsce pod pretekstem zwalczania pandemii COVID 19.
Bezterminowe i arbitralne limity dotyczące ilości wiernych w świątyniach uważam za działanie sprzeczne z zasadą wolności religii gwarantowaną każdemu przez art. 53. ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Ponadto, uważam, że rażąco wykraczają one poza zakres działań niezbędnych do podjęcia w ramach ochrony zdrowia i życia obywateli. Nawet stan nadzwyczajny, którego Pana rząd dotąd nie wprowadził, przewiduje określenie terminu zakończenia restrykcji.
Zupełnie niezrozumiałym jest dla mnie pominięcie otwarcia świątyń w ogłaszanych przez Pana gabinet kolejnych etapach znoszenia restrykcji. Zgadzam się z wątpliwością arcybiskupa Stanisława Gądeckiego, który niedawno powiedział, że „nie wyobraża sobie, by nowa normalność miała oznaczać trwałe, liczone w latach odizolowanie większości społeczeństwa od możliwości osobistego uczestnictwa we Mszy Świętej i w innych obrzędach religijnych”.
Z powyższych względów domagam się od Pana niezwłocznego zniesienia tych drakońskich restrykcji, które pod pozorem ochrony zdrowia niszczą życie społeczne i religijne w naszym kraju.
Z poważaniem

https://www.m.protestuj.pl/my-chcemy-boga-,106,k.html

Święty Józef wzorem dla pracujących

Święty Józef wzorem dla pracujących

Święty Józef wzorem dla pracujących

„Ubodzy, rzemieślnicy i wszyscy ludzie miernego stanu mają jakoby osobliwe prawo uciekania się do Józefa i stawienia Go sobie na wzór do naśladowania” – czytamy w encyklice Quamquam pluries papieża Leona XIII.

Gdzie szukać remedium na ten kryzys gnębiący nasz świat? Już pod koniec XIX wieku papież Leon XIII twierdził w encyklice Quamquam pluries: „Ubodzy, rzemieślnicy i wszyscy ludzie miernego stanu mają jakoby osobliwe prawo uciekania się do Józefa i stawienia Go sobie na wzór do naśladowania. On bowiem, chociaż pochodził z rodu królewskiego i był złączony węzłem małżeńskim z Najświętszą między wszystkimi niewiastami i uważany był za ojca Syna Bożego, przecież spędził życie na pracy i zarabiał rękami i przemysłem – na to wszystko, co było potrzebne do utrzymania rodziny. Prawdą więc jest, że niski stan nie ma w sobie nic godnego pogardy i że praca rzemieślnicza nie tylko nie ubliża, lecz gdy się do niej dołączy cnota, może być wielce uszlachetnioną. Józef, zadowolony z małej swej własności i zarobku, znosił ze spokojnym i podniosłym umysłem przykrości nieoddzielnie złączone z ubóstwem, jako i przybrany Syn jego, który będąc Panem wszechrzeczy, przyjął postać sługi i dobrowolnie wziął na się nędzę i największy niedostatek”.

Wiele lat później, już w drugiej dekadzie XX wieku, papież Benedykt XV, z okazji pięćdziesiątej rocznicy ogłoszenia świętego Józefa patronem Kościoła Powszechnego, dotykając jednego z najgłębszych korzeni współczesnego kryzysu, stwierdził: „Z tego samego powodu i robotnikom naszym, gdziekolwiek by pracowali - aby ich utrzymać na drodze obowiązku, a ustrzec przed socjalizmem, największym wrogiem chrześcijaństwa - stawialiśmy jako wzór przede wszystkim świętego. Józefa, usilnie zalecając, aby go w życiu swoim usilnie starali się naśladować i jako swego szczególniejszego patrona czcili.Ten bowiem święty prowadził podobny jak oni sposób życia na ziemi i z tej też racji Chrystus Pan, Bóg, choć był Jednorodzonym Synem Ojca Przedwiecznego, chciał, by Go nazywano Synem cieśli. (…) Idąc tedy w ślady świętego Józefa, niechaj wszyscy nauczą się oceniać wartość przemijających dóbr doczesnych w świetle wieczności, która nigdy nie przeminie, ciężary zaś i trudy ludzkiego żywota łagodzić uspokajającą nadzieją przyszłych dóbr niebieskich, do czego dojdą przez wypełnienie woli Bożej, przez uczciwe, sprawiedliwe i pobożne życie”.

Plinio Maria Solimeo, Pójdźcie do Józefa

Pójdźcie do Józefa!

DATA: 2020-05-01 10:11
AUTOR: PLINIO MARIA SOLIMEO

Maj – rozpoczynamy miesiąc nabożeństw majowych ku czci Matki Bożej

Maj – rozpoczynamy miesiąc nabożeństw majowych ku czci Matki Bożej

Miesiąc nabożeństw majowych ku czci Matki Bożej 
Maj rozpoczynamy oddaniem czci św. Józefowi –
Przeczystemu Oblubieńcowi NMP
Święty Józef, Rzemieślnik
Święty Józef był mężem Maryi. Jego postać znamy z przekazów Ewangelii. Czcimy go dwukrotnie w ciągu roku: 19 marca – jako Oblubieńca Matki Bożej, a dzisiaj – jako wzór i patrona ludzi pracujących. 1 maja 1955 roku zwracając się do Katolickiego Stowarzyszenia Robotników Włoskich papież Pius XII proklamował ten dzień świętem Józefa rzemieślnika, nadając w ten sposób religijne znaczenie świeckiemu, obchodzonemu na całym świecie od 1892 r., świętu pracy. Odtąd tego dnia także Kościół akcentuje szczególną godność i znaczenie pracy. To wspomnienie jest wyrazem zrozumienia i poszanowania jej roli w duchowym rozwoju człowieka, a także okazją do złożenia hołdu tym jej wartościom, które pozwalają stosunki między ludźmi ją wykonującymi oprzeć na zasadach pokoju społecznego, dalekich od niezgody, gwałtu i nienawiści.
Modlitwa papieża Jana XXIII do świętego Józefa robotnika
Święty Józefie, Opiekunie Dzieciątka Jezus, przeczysty Oblubieńcze Maryi, który wypełniając wiernie swoje obowiązki, pracą rąk zarabiałeś na utrzymanie Świętej Rodziny Nazaretańskiej, weź nas w swoją opiekę, kiedy z ufnością się do Ciebie zwracamy. Ty znasz nasze potrzeby, troski, nadzieje. Ty również przeżywałeś chwile próby, doświadczenia i niepokoju. Do Ciebie się uciekamy ufni, że w Tobie znajdziemy opiekuna. 
Wśród rozlicznych zajęć codziennego życia Twoja dusza znajdowała pokój i ukojenie w głębokim zjednoczeniu z Jezusem i Jego Matką, Twojej pieczy powierzonym. Dopomóż i nam zrozumieć, że w naszych potrzebach nie jesteśmy opuszczeni, byśmy w naszej pracy też spotykali Jezusa i przy Nim trwali, podobnie jak Ty to czyniłeś. 
Uproś nam tę łaskę, by w naszych rodzinach, w zakładach i miejscach pracy, wszędzie gdzie chrześcijanin pracuje, wszystko było nacechowane miłością, cierpliwością i sprawiedliwością. Niech każdy usiłuje czynić wszystko dobrze, by kiedyś otrzymał bogactwo darów nieba. Amen
Nabożeństwa majowe
Maj, dla wielu najpiękniejszy miesiąc roku – to w Kościele okres szczególnej czci Matki Bożej. W Polsce żywa jest tradycja gromadzenia się wieczorami w kościołach, przy grotach, kapliczkach i figurach przydrożnych na nabożeństwach majowych, nazywanych „majówkami”. Przejeżdżając w majowy wieczór przez polskie wsie można usłyszeć pieśni maryjne. 
Za największego apostoła nabożeństw majowych uważa się jezuitę, o. Muzzarelli. W roku 1787 wydał on broszurkę, w której propagował nabożeństwo majowe. Co więcej, rozesłał ją do wszystkich biskupów Italii. Sam w Rzymie zaprowadził to nabożeństwo w słynnym kościele zakonu Al Gesu mimo, że zakon wtedy formalnie już nie istniał, zniesiony przez papieża Klemensa XIV w roku 1773. Odprawiał on również nabożeństwo majowe w Paryżu, gdzie towarzyszył papieżowi Piusowi VII w podróży na koronację Napoleona Bonaparte. Pius VII nabożeństwo majowe obdarzył odpustami. Dalsze odpusty do nabożeństwa majowego – na które składa się Litania Loretańska do Najświętszej Maryi Panny, nauka kapłana oraz błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem – przypisał w 1859 roku papież bł. Pius IX.
Centralną częścią nabożeństwa majowego jest Litania Loretańska, jeden ze wspaniałych hymnów na cześć Maryi, w którym wysławiane są Jej wielkie cnoty i przywileje, jakimi obdarzył Ją Bóg. To piękny zbiór komplementów dla Maryi. Nie ma pewności, kiedy powstała Litania Loretańska. Prawdopodobnie jakaś jej wersja znana była już w XII wieku we Francji. Pewne jest to, że zatwierdził ją oficjalnie papież Sykstus V w 1578 r. Nazwę „Loretańska” otrzymała od miejscowości Loretto we Włoszech, gdzie była szczególnie propagowana i odmawiana prawdopodobnie od 1531 r. Przypuszcza się, że część tytułów Maryi pochodzi z wpisów w księgach sanktuarium Domku Loretańskiego.
Tekst litanii miał przedłożyć do zatwierdzenia papieżowi Grzegorzowi XIII archidiakon Guido Candiotti. 11 czerwca 1587 r. Sykstus V obdarzył „Litanię Loretańską” dwustu dniami odpustu. Kolejne odpusty przypisali do niej Pius VII i Pius XI. W 1631 r. Święta Kongregacja Obrzędów zakazała dokonywania w tekście samowolnych zmian; te, które następowały, posiadały aprobatę Kościoła. Kiedyś w litanii było więcej tytułów, m.in.: Mistrzyni pokory, Matko Miłosierdzia czy Bramo odkupienia. Później pojawiały się inne wezwania (inwokacje): Królowo Różańca Świętego (1675), Królowo bez zmazy pierworodnej poczęta (1846), Matko Dobrej Rady (1903), Królowo pokoju (1917), Królowo Wniebowzięta (1950), Matko Kościoła (1980), Królowo Rodzin (1995).

W litanii wymieniane są kolejne tytuły Maryi: jest ich w sumie 49, a w Polsce 50. Po zatwierdzeniu liturgicznej uroczystości NMP Królowej Polski, obchodzonej 3 maja, do Litanii dołączono 12 października 1923 r. wezwanie „Królowo Polskiej Korony”, przekształcone po drugiej wojnie światowej na „Królowo Polski”

Share this: